Według Koźmińskiego na rezultat w Brukseli złożyły się trzy elementy. Po pierwsze piłkarze są w okresie półwakacyjnym i mają problemy z przygotowaniem fizycznym oraz odpowiednim nastawieniem. Po drugie - skala eksperymentów personalnych zaproponowana przez trenera i to w starciu z tak mocnym rywalem była zbyt duża, a po trzecie - została dobrana zła taktyka.
- analizował
Jak dodał, Belgia to dobra, nawet bardzo dobra drużyna, ale wskutek postawy biało-czerwonych mogła robić na boisku, co chciała, zwłaszcza w drugiej połowie.
– ocenił.
Były wiceprezes PZPN zwrócił uwagę, że przed meczem z Belgią zabrakło maksymalnej koncentracji. Przed wylotem do Brukseli zawodnicy dostali trochę wolnego.
– podkreślił.
Nie ukrywał, że obawia się o wynik dwóch najbliższych spotkań - w sobotę z Holandią w Rotterdamie i rewanżu z Belgią we wtorek w Warszawie.
- wyraził nadzieję Koźmiński.
Autor: Grzegorz Wojtowicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.