Według Koźmińskiego na rezultat w Brukseli złożyły się trzy elementy. Po pierwsze piłkarze są w okresie półwakacyjnym i mają problemy z przygotowaniem fizycznym oraz odpowiednim nastawieniem. Po drugie - skala eksperymentów personalnych zaproponowana przez trenera i to w starciu z tak mocnym rywalem była zbyt duża, a po trzecie - została dobrana zła taktyka.
- analizował
Jak dodał, Belgia to dobra, nawet bardzo dobra drużyna, ale wskutek postawy biało-czerwonych mogła robić na boisku, co chciała, zwłaszcza w drugiej połowie.
– ocenił.
Były wiceprezes PZPN zwrócił uwagę, że przed meczem z Belgią zabrakło maksymalnej koncentracji. Przed wylotem do Brukseli zawodnicy dostali trochę wolnego.
– podkreślił.
Nie ukrywał, że obawia się o wynik dwóch najbliższych spotkań - w sobotę z Holandią w Rotterdamie i rewanżu z Belgią we wtorek w Warszawie.
- wyraził nadzieję Koźmiński.
Autor: Grzegorz Wojtowicz