Dziennik Gazeta Prawana logo

Żurawski w Wiśle. Jak nie teraz, to latem

7 stycznia 2009, 23:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Niby dlaczego Larissa miałaby puścić mnie już teraz? Klub walczy o europejskie puchary, a na moim transferze wiele by nie zarobił" - mówi DZIENNIKOWI Maciej Żurawski, który dzisiaj spotka się z wiceprezesem Wisły w sprawie powrotu do krakowskiego klubu.


Maciej Żurawski: Na razie nic wielkiego się nie wydarzyło. Dzisiaj popołudniu mam spotkać się z wiceprezydentem klubu i porozmawiać o mojej przyszłości. Po tej rozmowie będę o wiele mądrzejszy, ale wydaje mi się, że ciężko będzie zmienić klub już w zimowym oknie transferowym.


A niby dlaczego mieliby puścić mnie już teraz? Kiedy wczuwam się w rolę trenera albo prezesa, nawet ich rozumiem. Mamy tylko punkt straty do piątego miejsca, gwarantującego udział w play-off. W Larissie wszyscy mobilizują się, żeby w drugiej połowie sezonu wywalczyć sobie przepustkę do Europy, a ja mam w tym pomóc. Od poprzedniego sezonu wiele się u nas pozmieniało. Gramy dwoma skrzydłowymi z jednym wysuniętym napastnikiem. Jednak mimo tego, że mam pewny plac, taki system gry nie do końca mi odpowiada.


Pan to wie i ja również, ale ludzie w Grecji czasem myślą inaczej niż wszyscy dookoła. Zresztą, pewnie wielkich pieniędzy na moim transferze Larissa by nie zarobiła.

>>>Żurawski wraca do Wisły?


Sam nie wiem, w końcu u nas grał w pomocy. Ten temat jest jednak nieaktualny. Solano wrócił do Peru i w lidze greckiej na pewno już nie zagra.


Mam dobre relacje z trenerem Skorżą, jestem w stałym kontakcie z przedstawicielami klubu. Kiedyś w podobnej sytuacji napaliłbym się na ten transfer, ale jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że nie wykonuję żadnych nerwowych ruchów. Możemy sobie gdybać, ale tak naprawdę do transferu jest jeszcze daleko i nie za wiele mogę w tym temacie zrobić.


Pewnie, że tak! Tak naprawdę nigdy tego nie ukrywałem. W moim kontrakcie z Larissą jest zapis, który mówi, że możemy przedłużyć umowę do końca sezonu 2009/10. Nie chcę jednak wiązać się z tym klubem na kolejny sezon. Niedawno po raz pierwszy od pięciu lat spędziłem w Polsce święta. Było bardzo sympatycznie i tak sobie myślę, że to dobry moment, żeby wrócić do kraju na stałe.


Pieniądze naprawdę nie są dla mnie najważniejsze. Chcę po prostu wrócić do polskiej ligi i cieszę się, że Wisła mnie chce. W Krakowie mają silny zespół, który co roku walczy o mistrzostwo Polski, powstaje tam nowoczesny stadion. Słyszałem, że od lipca w Wiśle będzie grał Łukasz Garguła. To bardzo dobra decyzja i kolejny dowód na to, że Wisła buduje mocną drużynę.

Myślę, że dobrze by się nam razem grało, chociaż do tej pory nie mieliśmy zbyt wielu okazji do wspólnych występów. Kiedy regularnie grałem w pierwszym składzie, Paweł dopiero wchodził do drużyny. Sam jestem ciekaw, jak wyglądałaby nasza gra.


Być może. Są też inne sposoby, by przypomnieć o sobie Leo Beenhakkerowi, choć od naszej ostatniej rozmowy nikt ze sztabu szkoleniowego kadry się ze mną nie kontaktował. Nie zapominam o reprezentacji, choć przy wyborze nowego klubu, kieruję się czym innym.

Kolejnego wyjazdu za granicę nie mam już w planach. Mógłbym opowiadać bajki, ile to wniosę do tej ligi, ale czas nie stoi niestety w miejscu. Nie jestem już tym piłkarzem, co 6 – 7 lat temu. Wciąż jednak stać mnie na grę na wysokim poziomie przez najbliższe dwa lub trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj