Kolonia polskich piłkarzy w Grecji wkrótce może powiększyć się o Marka Zieńczuka i Marcina Baszczyńskiego. Obydwaj są już podobno po słowie z Larissą. Teraz muszą tylko poczekać na zielone światło od Wisły Kraków.
"Jeśli mamy odejść z Wisły, to lepiej teraz" - mówią obaj piłkarze, którzy dogadali już szczegóły umów z Grekami.
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", ustalenia między Larissą a piłkarzami nie będą miały żadnego znaczenia, jeśli na transfer nie zgodzi się Wisła. W poniedziałek zawodnicy rozmawiali przy Reymonta o swojej przyszłości. Usłyszeli, że klub nie zamierza przedłużać z nimi kontraktów i jeśli inny zespół wyłoży 100 tys. euro, to będą mogli odejść. "Ja już swoje zrobiłem. Teraz wszystko w rękach klubów" - mówi Baszczyński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|