Dzięki bramce strzelonej Herthcie Wichniarek wyrównał swój rekord strzelonych goli w Bundeslidze w jednym sezonie. Tym razem "Wichniar" trafił do bramki po strzale
głową.
Arminia przegrywała z Herthą od 14. minuty. Wichniarek zdobył gola jeszcze w pierwszej połowie, a dokładnie w 40. minucie spotkania. W drugiej części gry Polak grał mądrze, schodził na
skrzydło, szukał pozycji do zdobycia kolejnej bramki.
Mecz zakończył się remisem 1:1, a wywalczony punkt jest dla Arminii bardzo ważny - drużyna Wichniarka za wszelką cenę chce się utrzymać w Bundeslidze, a Polak bardzo jej w tym pomaga.
Szkoda tylko, że jego formy zupełnie nie docenia selekcjoner Leo Beenhakker, który już jakiś czas temu postawił na Wichniarku kreskę. Czyżby reprezentacja Polski mogła poszczycić się
nadmiarem skutecznych napastników?