Artur Wichniarek jest kluczową postacią Arminii Bielefeld. Strzela gola za golem i to dzięki niemu niemiecka drużyna ma jeszcze szansę utrzymać się w Bundeslidze. Nic więc dziwnego, że sztab trenerski dmucha i chucha na "Króla Artura". Kiedy więc Polak doznał urazu pachwiny, w Bielefeldzie nastroje mocno się pogorszyły.
Wszystko przez to, że "Wichniar" może nie wystąpić w najbliższej ligowej kolejce. Arminia zagra w weekend z VfL Bochum.
Polak na razie nie trenuje z pierwszą drużyną. . Czy się im uda?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|