Wszyscy pamiętamy fatalny błąd Artura Boruca w meczu z Irlandią. "Borubar" nie trafił w piłkę i ta wturlała się do naszej bramki. Bliski powtórzenia tego wyczynu był bramkarz Wisły Kraków. Przed totalną kompromitacją Mariusza Pawełka uratował słupek.
Wisła walczy o mistrzostwo Polski. W sobotnim meczu miała spore problemy, by pokonać Lechię Gdańsk. Jeszcze trudniej byłoby o zdobycie trzech punktów, gdyby nie słupek.
Przy stanie 1:0 dla Lechii bramkarz "Białej Gwiazdy" popełnił fatalny błąd. Jednak na szczęście Mariusza Pawełka piłka nie wtoczyła się do bramki.
>>> Zobacz kiks golkipera krakowskiej drużyny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|