Nie Wisła, nie Lech i nie Legia, a Zagłębie Lubin ma szansę na wielki transferowy hit tego lata. Szefowie tego klubu negocjują warunki kontraktu z Arthurem Henrique Bernhardtem zwanym Arthoro. Brazylijczyk grał w karierze m.in. w Middlesbrough, Racingu Santander, Steaule Bukareszt i Flamengo.
27-letni napastnik ma 190 cm i waży 80 kg. W poprzednim sezonie grał w brazylijskim Flamengo, gdzie jego partnerem w ataku był słynny Adriano.
Swoją karierę rozpoczął w niemieckim Hamburgerze SV, a jako 18-latek przeniósł się do Middlesbrough. Przez trzy lata nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie i odszedł
do Racingu Santander, potem grał jeszcze w Sportingu Gijon, Alaves i Cordobie.
Następnie ze Steauą Bukareszt występował w Lidze Mistrzów i nawet strzelił gola Olympique Lyon (3:5). Po przygodzie w Rumunii odszedł do Tereka Grozny, by bardzo szybko wrócić do Brazylii do
Flamengo.
Za ewentualny transfer Arthuro Zagłebie nic nie zapłaci, bo zawodnik jest właścicielem swojej karty zawodniczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane