Nastoletni napastnik Manchesteru United Federico Macheda został obrabowany w niedzielę w swoim domu przez dwóch zamaskowanych sprawców. Napastnicy wtargnęli do domu piłkarza nad ranem, uderzyli go butelką w głowę i zabrali kosztowności.
Policja została wezwana przed czwartą rano. - oświadczył rzecznik policji z Manchesteru, ale nie był w stanie stwierdzić, czy miało to związek z incydentem pod jednym z klubów, w którym był Macheda - donosi "Daily Mirror".
Macheda szybko podbił serca kibiców United po świetnym debiucie w meczu przeciwko Aston Villi. W zeszłym tygodniu został przyłapany na paleniu papierosów na jednej z plaż w Toskanii. "Mamy wobec niego sporo panów i takie historie nie brzmią dobrze" - mówi źródło zbliżone do klubu.
"Jeśli okaże się, że Macheda był rzeczywiście w klubie, to Alex Ferguson się porządnie wścieknie" - mówi osoba z otoczenia trenera United.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|