Nietypowo zakończył się mecz boliwijskiej ekstraklasy dla Federico Garcii (The Strongest La Paz). Kilka godzin po zejściu z boiska argentyński piłkarz pojechał na... posterunek policji. Został przesłuchany w związku z incydentem, do którego doszło w trakcie gry.
W ostatniej minucie meczu Real Mamore Trinidad - The Strongest gospodarze strzelili bramkę na 2:2. Z decyzją sędziego, który uznał gola, nie mógł pogodzić się występujący jako obrońca Garcia. funkcjonariusza policji.
Głośno było w Boliwii także o innym zawodniku z Argentyny, ale za sprawą piłkarskich dokonań. W spotkaniu Blooming Santa Cruz z Universitario Sucre (4:0) Hernan Boyero potrzebował niewiele ponad kwadransa na zdobycie trzech bramek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|