Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech nie sprzedał "Lewego" za 8 mln euro!

21 sierpnia 2009, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przedstawiciele Szachtara Donieck do późnych godzin nocnych po meczu Lecha Poznań z Clube Brugge negocjowali kontrakt Roberta Lewandowskiego. W hotelu Olympic we Wronkach spotkali się z właścicielem klubu i szefem koncernu Jackiem Rutkowskim. Ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu Ukraińcy nie zdołali porozumieć się w sprawie transferu zawodnika.

Nie mogli uwierzyć, że Rutkowski odrzucił ofertę za 8 milionów euro! Gdyby się zgodził, 20-letni napastnik stałby się najdroższym zawodnikiem w historii polskiego futbolu.

Jeszcze przed godziną 23 oferta opierwała na 6,5 miliona euro. Ukraińcy widząć brak zainteresowania ze strony szefów Lecha skonsultowali się z właścicielem klubu z Doniecka, słynnym oligarchą Rinatem Achmetowem i późną nocą podobili stawkę o półtora miliona. I też usłyszeli: nie! Co skłoniło właścicieli klubu z Poznania do irracjonalnej (Lech nie jest w najlepszej kondycji finansowej, a podobna oferta może się wiecej nie powtórzyć) z finansowego punktu widzenia decyzji?

Według informacji "Dziennika" koronnym argumentem Jacka Rutkowskiego był fakt złożenia publicznej obietnicy kibicom Lecha Poznań. Przed rozpoczęciem sezon zadeklarował on, że sprzeda tylko jedną z gwiazd drużyny i nadal będzie chciał budować wizerunek klubu w oparciu o dobrą współpracę z kibicami. Za trzy miliony euro do Rubina Kazań przeszedł pomocnik Rafał Murawski i to miał być koniec osłabień. Za cel przyjęto bowiem walkę o mistrzostwo Polski i jak najdłuższą gra w Lidze Europejskiej.

Chwilę po szczęśliwym i dającym na to nadzieję zwycięstwie nad Clube Brugge w pierwszym meczu 4. rundy kwalifikacji pozbywanie się swojego najcenniejszego zawodnika miałoby fatalny oddźwięk i poważnie nadszarpnęłoby wiarygodność właścicieli klubu. Niewykluczone, że do rozmów Szachtar jeszcze wróci (okres transferowy na Ukrainie trwa dłużej niż w większej części Europy), ale dopiero w przypadku odpadnięcia Lecha z rozgrywek europejskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj