W pierwszym roku rozgrywek kluby będą dobierane na podstawie współczynnika opartego na przejrzystych kryteriach wynikowych. Planowana jest także platforma streamingowa umożliwiająca bezpłatne oglądanie wszystkich meczów - głosi komunikat A22 Sports Management.

Reklama

Planowana jest też Superliga kobiet

Według propozycji rozgrywki miałyby się składać z trzech poziomów - Ligi Gwiazd, Ligi Złotej (po 16 drużyn) oraz Ligi Błękitnej (32 drużyny).

Kluby zostałyby podzielone na ośmiozespołowe grupy, a rywalizacja w nich odbywałaby się na zasadzie mecz i rewanż. Później nastąpiłaby faza pucharowa dla wyłonienia mistrza. Każdy z uczestników Superligi miałby zagwarantowane rozegranie co najmniej 14 spotkań. Według pomysłodawców, spotkania odbywałyby się w środku tygodnia, podobnie jak w obecnych rozgrywkach pucharowych pod auspicjami UEFA, i nie kolidowałyby z rozgrywkami krajowymi. Planowana jest także Superliga kobiet z udziałem 32 drużyn.

UEFA groziła dyskwalifikacjami

Utworzenie Superligi ogłosiło w kwietniu 2021 roku 12 największych europejskich klubów. Projekt ze względu na ogromną falę sprzeciwu nie przetrwał nawet 48 godzin. Zarzucano mu przede wszystkim chęć dążenia do zysku za wszelką cenę, kosztem mniej zamożnych klubów i federacji. Pod groźbą sankcji i dyskwalifikacji ze strony UEFA większość potencjalnych uczestników się z niego wycofała. Cały czas wspierały go jednak Real Madryt i FC Barcelona.

W Realu Madryt z ogromną satysfakcją witamy decyzję przyjętą przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który jest odpowiedzialny za gwarantowanie naszych zasad, wartości i wolności. W nadchodzących dniach dokładnie przeanalizujemy zakres tego wyroku, ale przewiduję dwa wnioski o wielkim znaczeniu historycznym. Po pierwsze, że europejski futbol klubowy nie jest i nigdy więcej nie będzie monopolem. Po drugie, od dziś kluby będą panami swojego losu. Krótko mówiąc, dziś Europa wolności ponownie zatriumfowała, zatriumfował także futbol i jego kibice - powiedział po czwartkowym wyroku prezes Realu Florentino Perez.

Reklama

Koniec monopolu UEFA

Barcelona w wydanym oświadczeniu napisała, że ta decyzja "otworzyła drogę do nowych rozgrywek piłkarskich na najwyższym poziomie”.

Wygraliśmy prawo do rywalizacji. Monopol UEFA się skończył. Piłka nożna jest wolna. Kluby są teraz wolne od groźby sankcji i mogą swobodnie decydować o swojej przyszłości - podkreślił dyrektor generalny A22 Sports Management Bernd Reichart, były szef stacji telewizyjnej RTL.

W pierwszym komentarzu UEFA stoi na dotychczasowym stanowisku, chociaż nie przedstawia wielu konkretów. To orzeczenie nie oznacza poparcia ani zatwierdzenia tak zwanej superligi, raczej podkreśla pewne niedociągnięcia w ramach wcześniejszych przepisów UEFA, które zostały już wyeliminowane. UEFA jest pewna solidności swoich nowych przepisów, a w szczególności tego, że są one zgodne ze wszystkimi odpowiednimi europejskimi przepisami i regulacjami - oświadczyła europejska centrala piłkarska.

Sąd UE w Luksemburgu orzekł w czwartek, że przepisy FIFA i UEFA dotyczące uprzedniego zatwierdzania międzyklubowych rozgrywek piłkarskich, takich jak Superliga, są sprzeczne z prawem UE; naruszają prawo konkurencji i swobody świadczenia usług.

Według ekspertów otwiera to drogę do powstania rozgrywek niezależnych od tych organizacji i może być najważniejszym orzeczeniem dot. sportu od czasu słynnego prawa Bosmana, które w 1995 roku zrewolucjonizowało transferowy rynek na świecie.