Argentynie było trochę smutno, a nasza reprezentacja dała ludziom ogromną radość. Pasja do piłki nożnej jest niezwykła – powiedział wtedy Tula, pozdrawiając wszystkich kibiców na świecie.
Tula towarzyszył drużynie "Albicelestes" podczas trzynastu mundiali, począwszy od RFN w 1974 roku, i był świadkiem zdobycia przez Argentyńczyków trzech tytułów mistrzowskich: w 1978, 1986 i 2022 roku. Na trybunach zawsze miał ze sobą charakterystyczny bęben basowy, podarunek od prezydenta Juana Domingo Perona.
Cztery lata później, w 1978 roku, wszyscy kopiowali mój bęben basowy, wszyscy na nim grali. Wyobraź sobie moją dumę! Ale pierwszym bębnem basowym na świecie byłem ja. Drugim był Manolo z Hiszpanii – opowiadał Tula w jednym z wywiadów.
Na co dzień był kibicem Rosario. Od teraz będzie wspierać nas swoim kultowym bębnem basowym z górnej trybuny - napisał klub na platformie X.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.