Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Robert Lewandowski za karę musiał robić pompki na lotnisku

10 września 2024, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/East News
Piłkarska reprezentacja Polski w niedzielę przegrała w Osijeku z Chorwacją 0:1. Dla Roberta Lewandowskiego wyprawa na Bałkany od samego początku nie układała się pomyślnie. Już przed wylotem na lotnisku musiał za karę robić pompki.

Podopieczni Michała Probierza w czwartek rozpoczęli zmagania w Lidze Narodów. W inauguracyjnym spotkaniu pokonali w Glasgow Szkotów 3:2. Jedną z bramek dla naszego zespołu zdobył Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski perfekcyjnie wykonał rzut karny. 

Chorwaci lepsi od Polaków

Prosto z Glasgow biało-czerwoni polecieli do Chorwacji. W Osijeku polscy piłkarze zmierzyli się z drużyną narodową gospodarzy. 

Po ostatnim gwizdku sędziego Lewandowski i jego koledzy nie mieli powodów do radości. Nasze orły były tego dnia musiały uznać wyższość rywali i zasłużenie przegrały 0:1.

To nie był dzień Lewandowskiego

Lewandowski w całym meczu był praktycznie niewidoczny. Chorwaci nie mieli problemów z upilnowaniem najlepszego polskiego piłkarza. 

Napastnik Barcelony w całym spotkaniu tylko raz zagrozi bramce gospodarzy. Po jego uderzeniu piłka trafiła w poprzeczkę.

Lewandowski ukarany na lotnisku

Jak się okazuje dla Lewandowskiego wyprawa na Bałkany źle zaczęła się układać jeszcze przed odlotem do Osijeku. Na lotnisku w Glasgow kapitan naszej kadry za karę musiał robić pompki. Dlaczego? Tego dowiesz się oglądając film zamieszczony w internecie przez serwis "Łączy nas piłka", który od kulis pokazuje mecze Ligi Narodów ze Szkocją i Chorwacją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj