Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzina Piotra Zielińskiego ucierpiała w powodzi. Ojciec piłkarza opisuje tragiczne wydarzenia

17 września 2024, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zieliński
Piotr Zieliński/Shutterstock
Piotr Zieliński w niedzielę zadebiutował w barwach Interu Mediolan w meczu włoskiej Serie A. Reprezentant Polski pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Monzą. Po ostatnim gwizdku sędziego 30-letni piłkarz nie miał nastroju do świętowania. Po pierwsze dlatego, że spotkanie zakończyło się remisem, a po drugie, bo w wyniku powodzi, która w weekend nawiedziła Polskę ucierpiała jego rodzina.

O tragicznych wydarzeniach, które dotknęły najbliższych Piotra Zielińskiego na łamach sportowefakty.wp.pl opowiedział ojciec piłkarza reprezentacji Polski. 

Bliscy Zielińskiego zostali "odcięci"

Rodzice Zielińskiego mieszkają w Ząbkowicach Śląskich. Pan Bogusław, który wraz z żoną prowadzi dwa domy dziecka opisał jakie zniszczenia spowodował żywioł w okolicach. 

Każdy z okolicy ma kogoś, kto został dotknięty powodzią. Biuro naszej księgowej w Kamieńcu zostało zalane, musiała się przenosić. Rodzina od strony żony Piotrka straciła sklep w Lądku. Woda go zburzyła, zmiotła z powierzchni. Nie ma już nawet budynku. To był sklep w niskiej zabudowie i po prostu zniknął. Dalsza rodzina z okolic Stronia Śląskiego jest odcięta, bez prądu, muszą organizować agregaty – wymienia ojciec Zielińskiego. 

Powódź "oszczędziła" rodzinne miasto Zielińskiego

W wyniku powodzi najbardziej ucierpiały Kłodzko, Paczków, Lądek Zdrój, Kamieniec. W Bardzie, gdzie kiedyś trenowałem, widać około trzydziestu centymetrów słupka bramki patrząc od góry, od poprzeczki. Tyle wody tam napłynęło. To tylko dziesięć kilometrów od nas. Natomiast w Kłodzku boisko i budynek klubowy dopiero co zostały wyremontowane. Wskaźnik wody był tam wyższy o metr niż w 1997 roku i powodzi tysiąclecia - opowiada ojciec zawodnika Interu Mediolan.

Rodzinne miasto Piotra Zielińskiego ucierpiało w mniejszym stopniu. U nas na całe szczęście nie było większych szkód. Gdzieniegdzie wlała się woda, boisko Orła Ząbkowice jest przesiąknięte i odwołano treningi, ale to żadne straty w porównaniu z okolicą - podkreśla Zieliński senior.

Zieliński chwali młodzież 

Pan Bogusław w rozmowie z sportowefakty.wp.pl chwali postawę piłkarzy Orła Ząbkowice oraz uczniów miejscowych szkół. Muszę pochwalić zawodników za super reakcję. Napełniali worki z piaskiem i pomagali w zagrożonych wioskach. Uczniowie szkół średnich też zaangażowali się w akcję społeczną. W szkołach odwołali lekcje, bo większość dzieci dojeżdża z mniejszych miejscowości. Młodzi przeznaczyli ten czas na pomaganie - zaznacza Zieliński.

Ojciec reprezentanta Polski mówi, że najgorsze już za nimi. Teraz przyszedł czas na sprzątanie skutków powodzi. W Kłodzku poziom wody obniżył się o kilka metrów, rzeka jest już w korycie. To naprawdę dobra wiadomość. Miejmy nadzieję, że Opole i Wrocław obronią się przed falą. Teraz ważne, by wszystkie zniszczenia odbudować i pomóc potrzebującym - kończy tata piłkarza. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj