Euzebiusz Smolarek do tej pory siedział cicho, ale po odejściu Leo Beenhakkera wreszcie zabrał głos. Ebi podkreśla, że od dawna nie rozumiał decyzji selekcjonera. "W marcu w Belfaście wysłał mnie na trybuny, nie wiadomo dlaczego. Cztery dni później strzeliłem cztery gole San Marino, ale w następnym meczu znów usiadłem na ławce" - wskazuje.
"Nie wiem także, dlaczego po dobrej grze z Irlandią w Chorzowie w Mariborze znów usiadłem na ławce" - podkreśla Smolarek.
Piłkarz .
Smolarek jest bliski podpisania umowy z Hamburgerem SV. W Niemczech przeszedł już testy wydolnościowe i trenował z drużyną. Szkoleniowiec HSV,
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|