Jerzy Dudek zamiast Artura Boruca, kadra bez Michała Żewłakowa i Jacka Krzynówka - tak będzie wyglądać reprezentacja na meczu z Czechami i Słowacją. "Jeśli jakiś pan Zalewski, nie wiem kto to, ma być autorytetem dla selekcjonera Majewskiego, to ja współczuję" - komentuje Jan Tomaszewski.
Największą sensacją jest pominięcie przez Majewskiego . Selekcjoner wysłał za to powołanie Jerzemu Dudkowi, który od kilku lat grzeje ławę w Realu Madryt,
sporadycznie występując w meczach towarzyskich "Królewskich".
"" - ocenia Jan Tomaszewski. "To wszystko to reanimacja
trupa" - dodaje.
Co sądzi o nowym selekcjonerze kadry? "Majewski i nie miał żadnych propozycji z klubów. Selekcjonerem został, bo jest członkiem zarządu PZPN. Żeby
przyszedł tutaj taki Ferguson czy Mourinho, trzeba by rozwalić cały związek" - dodaje bramkarz, który zatrzymał Anglię.
"Czego życzę kadrze? Zdrowia i więcej niczego" - podsumowuje Tomaszewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|