Trzeci transfer Lecha
Lech wzmacnianie zespołu zaczął od pozycji bramkarza. We wtorek klub z Poznania ogłosił transfer Mateusza Lisa. Dwa dni później kibice "Kolejorza" mają kolejny powód do zadowolenia. Tym razem w stolicy Wielkopolski pojawił się Sayyadmanesh. 24-letni piłkarz stawił się na testach medycznych. Jeśli je zaliczy, to podpisze kontrakt z Lechem.
Warto dodać, że wcześniej Lech wykupił z Celtiku Glasgow Luisa Palmę. Zawodnik z Hondurasu w poprzednim sezonie grał w barwach drużyny z Poznania na zasadzie wypożyczenia.
Lech nie musi płacić za transfer, ale...
Skrzydłowy z Iranu do tej pory grał w belgijskim KVC Westerlo, do którego trafił w 2024 roku. W jego barwach minionym sezonie we wszystkich rozgrywkach wystąpił w 31. meczach. Strzelił siedem goli i zanotował pięć asyst. Jego kontrakt dobiegł końca, więc Lech nie będzie musiał płacić za transfer sumy odstępnego.
To jednak nie oznacza, że "Kolejorz" nie poniesie wydatków. Według serwisu wszlo.com zatrudnienie Sayyadmanesha będzie kosztowało mistrzów Polski ok. 2,5 mln euro. Ta suma obejmie kwotę za podpis, wynagrodzenie pośrednika i roczną pensję zawodnika.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.