Dwie bramki Legii w pięć minut
Jagiellonia przystąpiła do spotkania z tylko jedną wymuszoną zmianą w porównaniu ze środowym meczem Ligi Europy z Olympiakosem Pireus, przegranym 1:2. Kontuzjowanego kapitana Tarasa Romanczuka zastąpił Eryk Kozłowski.
Legia również była zmuszona dokonać korekty tuż przed pierwszym gwizdkiem. Kamil Piątkowski, który miał rozpocząć spotkanie, doznał urazu podczas rozgrzewki. Jego miejsce zajął Zoran Arsenić.
To gospodarze mogli otworzyć wynik już w drugiej minucie. Anders Klynge uderzał z pola karnego, jednak Otto Hindrich skutecznie interweniował. Chwilę później pod bramką Jagiellonii Sławomir Abramowicz uprzedził Mateusza Szczepaniaka.
W 15. minucie bramkarz gospodarzy popełnił jednak kosztowny błąd. Abramowicz sfaulował w polu karnym Pawła Wszołka, a jedenastkę pewnie wykorzystał Rafał Augustyniak.
Pięć minut później Legia prowadziła już 2:0. Po rzucie rożnym Abramowicz obronił uderzenie głową Wszołka, ale piłka ponownie znalazła się w polu karnym. Jan Kuchta oddał strzał, futbolówka odbiła się od Nika Preleca i wpadła do bramki.
Imaz dał Jagiellonii nadzieję
Po trudnym początku Jagiellonia stopniowo przejmowała inicjatywę. Gospodarze wykorzystali błąd Legii przy rozegraniu piłki od własnej bramki. Prelec przejął futbolówkę w polu karnym, a interweniujący Hindrich dopuścił się faulu. Do rzutu karnego podszedł Jesus Imaz i zdobył kontaktową bramkę.
Hiszpan jeszcze przed przerwą miał znakomitą okazję na doprowadzenie do remisu, lecz z bliskiej odległości nie trafił do bramki.
Legia odpowiedziała indywidualną akcją Rubena Vinagre tuż przed końcem pierwszej połowy, jednak defensywa Jagiellonii zdołała zażegnać niebezpieczeństwo.
Jagiellonia naciskała, Hindrich zatrzymał Imaza
Po zmianie stron gospodarze nadal szukali drugiego gola. Najlepszą okazję ponownie miał Imaz. W 66. minucie znalazł się sam przed Hindrichem, ale bramkarz Legii wygrał pojedynek z napastnikiem Jagiellonii.
Niewykorzystana szansa zemściła się dziewięć minut później. Augustyniak wykonał daleki wrzut z autu w pole karne. Piłki po drodze nie dotknął żaden z zawodników, a przy dalszym słupku dopadł do niej Wszołek i zdobył trzecią bramkę dla Legii.
VAR odebrał gospodarzom rzut karny
W 80. minucie Jagiellonia była blisko otrzymania kolejnej jedenastki. Sędzia Karol Arys początkowo uznał, że Bartosz Kapustka sfaulował Jeremiego Agbonifo, i wskazał na jedenasty metr. Po analizie VAR arbiter zmienił jednak swoją decyzję.
W końcówce gospodarze próbowali jeszcze uderzeń z dystansu. Strzały Sergio Lozano i Guilherme Montoia nie sprawiły jednak większych problemów Hindrichowi.
Legia utrzymała dwubramkową przewagę i wywiozła z Białegostoku zwycięstwo 3:1. Dla Jagiellonii była to trzecia kolejna porażka we wszystkich rozgrywkach i druga z rzędu w Ekstraklasie. Białostoczanie mają w lidze cztery zwycięstwa i cztery porażki, przy jednym zaległym spotkaniu.
Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Rafał Augustyniak (15., karny), 0:2 Nik Prelec (20., samobójcza), 1:2 Jesus Imaz (karny), 1:3 Paweł Wszołek (75.).
Żółta kartka: Legia Warszawa – Rafał Adamski.
Sędzia: Karol Arys (Szczecin).
Widzów: 20 456.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek (65. Jeremy Agbonifo), Bernardo Vital, Apostolos Konstantopoulos, Guilherme Montoia – Rodrigo Conceicao, Eryk Kozłowski (90. Dawid Drachal), Anders Klynge (65. Sergio Lozano), Kajetan Szmyt (84. Aleksandar Cirkovic) – Jesus Imaz, Nik Prelec (84. Dimitris Ralis).
Legia Warszawa: Otto Hindrich – Zoran Arsenić, Rafał Augustyniak, Robert Deziel – Paweł Wszołek (87. Kacper Chodyna), Wojciech Urbański, Bartosz Kapustka, Ruben Vinagre (46. Arkadiusz Reca) – Michal Sevcik (57. Rafał Adamski), Jan Kuchta (57. Łukasz Zjawiński), Mateusz Szczepaniak (57. Jakub Żewłakow).
