Fadiga przestrzelił rzut karny
Kibice na stadionie w Częstochowie nie mogli narzekać na brak emocji. Mecz nie zaczął się dobrze dla podopiecznych Dawida Szwargi. Miejscowi przegrywali od piątej minuty. Piłkę w siatce Rakowa umieścił Darko Czurlinow.
Piłkarze z Częstochowy do remisu mogli doprowadzić tuż przed przerwą. Sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny dla gospodarzy. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Lamine Diaby Fadiga. 25-letni napastnik jednak posła piłkę nad poprzeczką.
Raków odwrócił losy meczu
Raków losy meczu odwrócił na swoją korzyść w drugiej połowie spotkania. W 47. minucie do remisu doprowadził Patryk Makuch.
W 73. minucie gola na 2:1 strzelił Bogdan Racovitan.
Już po upływie regulaminowego czasu gry dwóch piłkarzy Pogoni zostało ukaranych czerwonymi kartkami. Grający w przewadze Raków wykorzystał osłabienie rywali i jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdobył trzecią bramkę. Jej autorem był Tomasz Pieńko.
Dzięki zwycięstwu drużyna z Częstochowy odbił się od dna tabeli i aktualnie jest na przedostatniej pozycji w Ekstraklasie. Pogoń zajmuje czwartą pozycję.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
