Dziennik Gazeta Prawana logo

W Bytomiu święto. Polonia pokonała KGHM

11 września 2010, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Poloniści w przerwie ligowej dla reprezentacji pokonali w sparingu Koronę Kielce 3:2 i to miało być zapowiedzią ich skuteczniejszej gry. Tym bardziej, że w piątek zadebiutowali w barwach gospodarzy pozyskani ostatnio zawodnicy - czeski pomocnik David Kobylik i napastnik Mariusz Ujek, wychowanek lubińskiego klubu. Do składu gości wrócił po kontuzji barku Dawid Plizga. I to dało efekty. Śląski zespół wbił gościom dwa gole. Lubinianie nie odpowiedzieli żadną bramką.

Bramki: 1:0 Szymon Sawala (52-głową), 2:0 Mariusz Ujek (69-głową).

Sędzia: Michał Mularczyk (Skierniewice). Widzów 2 500.

Polonia Bytom: Szymon Gąsiński - Peter Hricko, Michal Hanek, Mateusz Żytko, Arkadiusz Mysona - Miroslav Barcik, Szymon Sawala, David Kobylik, Marcin Radzewicz (46. Dariusz Jarecki) - Clemence Matawu (60. Robert Wojsyk), Mariusz Ujek (72. Maciej Bykowski).

KGHM Zagłębie Lubin: Bojan Isailović - Grzegorz Bartczak, Csaba Horvath, Sergio Mauricio Reina Piedrahita, Costa Nhamoinesu - Łukasz Hanzel, Mateusz Bartczak, Dawid Plizga (68. Amer Osmanagić), Przemysław Kocot (82. Martins Ekwueme) - Arkadiusz Woźniak, Mouhamadou Traore (78. Wojciech Kędziora).

Po 45 minutach gry na trybunach rozległy się gwizdy. Były o tyle uzasadnione, że poza "stuprocentową" sytuacją zmarnowaną przez Mouhamadou Traore pod bramką Polonii najciekawszym wydarzeniem był przelot motolotniarza nad stadionem. Nawet on jednak szybko zniknął. Gospodarze nie mogli marzyć o wygranej, bowiem nie oddali w pierwszej połowie celnego strzału.

Drugą połowę też lepiej zaczęli lubinianie. Mogli prowadzić już po dwóch minutach, gdyby celniej strzelił zupełnie niepilnowany w polu karnym Mateusz Bartczak. Przewaga Zagłębia rosła, tymczasem w 52. minucie było 1:0. Po dośrodkowaniu Davida Kobylika z rzutu wolnego bramkarza gości pokonał głową Szymon Sawala.

Po stracie gola zespół trenera Marka Bajora próbował założyć hokejowy "zamek", spychając rywali pod ich bramkę. Nie przyniosło to efektów, a gospodarze po rzucie rożnym Kobylika i "główce" Mariusza Ujka prowadzili 2:0. Chociaż do końca spotkania wykorzystywana przez piłkarzy była praktycznie tylko jedna połowa boiska, ta z bramką bytomian - to wynik się nie zmienił. Polonia oddała w meczu dwa celne strzały i odniosła pierwsze w sezonie zwycięstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj