Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Widzewa i Ruchu nie zrobili sobie krzywdy

16 kwietnia 2011, 19:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Widzewa i Ruchu nie zrobili sobie krzywdy
Newspix
Spotkanie Widzewa (13. miejsce, 26 punktów) z Ruchem (12. i 27 pkt.) było meczem drużyn marzących o jak najszybszym zapewnieniu sobie miejsca w "bezpiecznej" części tabeli.

Zwycięstwo mogło przybliżyć jedną z ekip do realizacji tego celu. Mecz skończył się jednak remisem, choć goście przez długi czas grali w dziesięciu, a w końcówce spotkania w dziewięciu.

Gospodarze do pojedynku przystąpili bez pierwszego trenera. Czesław Michniewicz za złe zachowanie podczas wyjazdowego meczu ze Śląskiem Wrocław, w poprzedniej kolejce, został ukarany odsunięciem od prowadzenia drużyny w dwóch kolejnych spotkaniach. Konfrontację swojej drużyny z Ruchem oglądał z jednej z kabin na stadionie, a na ławce rezerwowych zastępował go Marcin Węglewski.

W pierwszej połowie gospodarze mieli dwie doskonałe okazje do objęcia prowadzenia, jednak Nika Dżalamidze i Darvydas Sernas zmarnowali sytuacje sam na sam z bramkarzem Ruchu. Gruzin nie trafił w bramkę, a strzał Litwina Matko Perdijic odbił nogą na rzut rożny. Swoją okazję mieli również goście, jednak zamiast golem zakończyła się ona wykluczeniem z gry Wojciecha Grzyba.

Zawodnik Ruchu próbował ograć Macieja Mielcarza, w trakcie dryblingu przewrócił się na murawę a chwilę później ujrzał żółtą kartkę. Wcześniej Grzyb został w taki sam sposób ukarany za faul, więc Marcin Borski pokazał mu jeszcze czerwoną kartkę i od 36. minuty Ruch musiał grać w osłabieniu.

Zawodnicy z Chorzowa długo nie mogli się pogodzić z decyzją arbitra. Wśród protestujących był m.in. Żeljko Djokic, który za krytykowanie orzeczeń sędziego ujrzał żółtą kartkę. Miało to swoje konsekwencje pod koniec spotkania. W 86. minucie Bośniak za faul po raz drugi został ukarany żółtą, a później czerwona kartką i musiał opuścić boisko.

Widzew nie był jednak w stanie strzelić gola osłabionemu rywalowi. W drugiej połowie gospodarze nie stworzyli sobie żadnej podbramkowej sytuacji. Mogli nawet przegrać mecz, gdyby Łukasz Janoszka, mając przed sobą tylko bramkarza, z kilku metrów nie posłał piłki nad poprzeczką.

Widzew Łódź - Ruch Chorzów 0:0
Żółta kartka - Widzew Łódź: Sebastian Madera, Nika Dżalamidze. Ruch Chorzów: Żeljko Djokic, Wojciech Grzyb. Czerwona kartka za drugą żółtą - Ruch Chorzów: Wojciech Grzyb (36), Żeljko Djokic (86).
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 9 000.
Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Souheil Ben Radhia (36. Jurijs Zigajevs), Sebastian Madera, Ugochukwu Ukah, Dudu - Adrian Budka, Łukasz Broź, Mindaugas Panka, Riku Riski (70. Piotr Grzelczak) - Nika Dżalamidze, Darvydas Sernas (80. Krzysztof Ostrowski).
Ruch Chorzów: Matko Perdijic - Żeljko Djokic, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Wojciech Grzyb, Andrej Komac (60. Paweł Lisowski), Marcin Malinowski, Łukasz Janoszka, Maciej Jankowski (82. Paweł Abbott) - Arkadiusz Piech (46. Marek Zieńczuk).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj