Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew "zlał" w Białymstoku Jagiellonię

7 maja 2011, 21:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zimny prysznic w deszczowy sobotni wieczór sprawili wiceliderowi ekstraklasy piłkarze Widzewa. W drugim kolejnym meczu Jagiellonia traci trzy bramki i to ponownie w pierwszej połowie, a potem nie udaje jej się odrobić strat.

Mecz jeszcze na dobre się nie zaczął, gdy w 2 min. Piotr Grzelczak przepięknym strzałem z ponad 30 metrów zaskoczył Grzegorza Sandomierskiego i dał prowadzenie gościom. To ustawiło grę: Widzew wygodnie nastawił się na kontry, Jagiellonia musiała zdecydowanie zaatakować. I robiła to, choć żadnej naprawdę groźnej sytuacji nie stworzyła.

Za to Widzew radził sobie dużo lepiej. Gdy w 13 min Grzelczak groźnie uderzył z ok. 20 m, Sandomierski z trudem obronił.

O tym, że czasem decydują przypadki, pokazuje przykład wymuszonej zmiany w zespole łodzian, gdy z powodu kontuzji Wojciecha Szymanka, na boisku pojawił się Darvydas Sernas. W 31 min Sandomierski jeszcze obronił z nim sytuację sam na sam, ale w 32 i 34 min. był bezradny.

Najpierw Sernas wykorzystał rzut karny za dotknięcie piłki rękę w polu karnym przez swego kolegę z reprezentacji Litwy Tadasa Kijanskasa, potem strzałem w długi róg zdobył swoją drugą w tym meczu bramkę. Być może wpływ na skuteczność Sernasa miał fakt, że na mecz do Białegostoku przyjechali jego rodzice.

Druga połowa to bardziej ofensywne ustawienie Jagiellonii, ale tak naprawdę niewiele z tego wynikało. Co prawda gospodarze wciąż atakowali, ale nie mieli tzw. stuprocentowych okazji. Jeśli już strzelali celnie, to zbyt słabo, by sprawić kłopot bramkarzowi Widzewa Bartoszowi Kanieckiemu.

Na kwadrans przed końcem gry Widzew osłabiła czerwona kartka dla Jarosława Bieniuka, za drugą żółtą po faulu na Erminie Seraticu. W 90 min Maciej Makuszewski wstrzelił piłkę z prawej strony w pole karne, a Tomasz Frankowski zmniejszył rozmiary porażki.

Białostoccy kibice poparli protesty po zamknięciu w tej kolejce rozgrywek stadionów Legii i Lecha. Na początku meczu, na kilka minut, opuścili swoją trybunę i stanęli na koronie stadionu. W ich sektorze zawisł transparent "Trybuna zamknięta na wniosek Tuska". Potem w czasie meczu na ogrodzeniu widać było inne związane z akcją hasła, m.in. "Piłka nożna dla kibiców". Takie też hasło skandowali w czasie meczu.

Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź 1:3 (0:3)
Bramki: 0:1 Piotr Grzelczak (2), 0:2 Darvydas Sernas (32-karny), 0:3 Darvydas Sernas (34), 1:3 Tomasz Frankowski (90).
Żółta kartka - Widzew Łódź: Darvydas Sernas, Jarosław Bieniuk. Czerwona kartka za drugą żółtą - Widzew Łódź: Jarosław Bieniuk (76).
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 4 000.
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Tadas Kijanskas (62. Maciej Makuszewski), Thiago Cionek, Andrius Skerla, Luka Pejovic - Tomasz Kupisz, Hermes, Rafał Grzyb, Jarosław Lato (46. Franck Essomba) - Marcin Burkhardt (46. Tomasz Frankowski), Ermin Seratlic.
Widzew Łódź: Bartosz Kaniecki - Wojciech Szymanek (24. Darvydas Sernas), Sebastian Madera, Jarosław Bieniuk, Dudu - Adrian Budka, Przemysław Oziębała, Piotr Mroziński (71. Bruno Pinheiro), Łukasz Broź, Krzysztof Ostrowski - Piotr Grzelczak (65. Prejuce Nakoulma).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj