W niedzielę (początek godz. 17.00), czwarty w tabeli Lech podejmować będzie wicelidera - Legię. Poznaniacy tracą do najbliższego rywala zaledwie jeden punkt. W stolicy Wielkopolski to spotkanie traktowane jest jako "klasyk", któremu towarzyszy spore zainteresowanie. Na trybunach Stadionu Miejskiego zasiądzie ponad 30 tysięcy widzów.

Reklama

Murawski przed niedzielnym meczem chwalił najbliższego przeciwka. "Legia zaliczyła ostatnio kilka dobrych spotkań, zarówno w rozgrywkach europejskich, lidze czy Pucharze Polski. Zawodnicy preferują podobny styl do naszego - nie stoją z tyłu, nie czekają, grają ofensywnie, chcą strzelać bramki. Nieskromnie powiem, ale my też gramy piłkę ładną dla oka, więc spodziewam się ciekawego spotkania" - przyznał reprezentant Polski.

"Spotkania z Legią były zwykle zacięte, często decydowała jedna bramka. Dlatego trzeba być skoncentrowanym, grać uważnie na tyłach. A my mamy akurat kim postraszyć z przodu. Jesteśmy dobrej myśli i wierzę, że wygramy" - dodał Murawski.

Lech we wtorek grał wyjazdowy mecz Pucharu Polski, w którym dopiero po dogrywce wyeliminował pierwszoligową Polonię Bytom (3:1). Legioniści walczyli dzień później, ale bez kłopotów pokonali Widzew Łódź 3:0.

"Patrząc na skład Legii, to jednak wielu zawodników odpoczywało i widać, że już koncentrują się na spotkaniu z nami. Na pewno te 120 minut spotkania z Polonią +weszło+ nam w nogi, ale też trener tak poukładał ten tydzień treningowy, żebyśmy mieli nieco więcej odpoczynku. Jestem spokojny, że na mecz z Legią będziemy w dobrej dyspozycji" - podkreślił Murawski.

Reklama