Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia znów przegrała. Teraz z Ruchem

19 listopada 2011, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolejny sezon, a Cracovia znów w końcówce tabeli. Tym razem piłkarze przegrali z zawodnikami Ruchu. Pomogli nawet swym rywalom, strzelając samobójczą bramkę.

Bramki: 1:0 Łukasz Nawotczyński (62-samobójcza), 2:0 Paweł Abbott (83-głową).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marek Szyndrowski, Arkadiusz Piech, Paweł Lisowski. Cracovia Kraków: Mateusz Bartczak, Łukasz Nawotczyński, Bojan Puzigaca, Koen van der Biezen.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 3 800.

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Łukasz Burliga, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Marek Zieńczuk, Marcin Malinowski, Paweł Lisowski, Łukasz Janoszka (90+2. Jakub Smektała) - Paweł Abbott (85. Maciej Jankowski), Arkadiusz Piech (90+3. Rafał Grzelak).

Cracovia Kraków: Wojciech Kaczmarek - Krzysztof Nykiel (80. Mateusz Żytko), Łukasz Nawotczyński, Jan Hosek, Bojan Puzigaca - Alexandru Suvorov (61. Aleksejs Visnakovs), Andraz Struna, Mateusz Bartczak, Sławomir Szeliga (76. Bartłomiej Dudzic), Saidi Ntibazonkiza - Koen van der Biezen.

10 dni wcześniej oba zespoły zmierzyły się w Chorzowie w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Po dogrywce wygrał Ruch 2:1. Krakowianie przyjechali na sobotni pojedynek mając na koncie jedno wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie - w Zabrzu z Górnikiem.

W pierwszej połowie nie było widać, że gra trzeci zespół w tabeli z ostatnim. Obaj bramkarze mieli okazje do "rozgrzania" się, ale zachowali czyste konta. Goście najbliżej prowadzenia byli po rzutach rożnych i strzałach Koena van der Biezena oraz Krzysztofa Nykiela. Chorzowianie odpowiedzieli "główką" Pawła Lisowskiego, po której Wojciech Kaczmarek bronił "do spółki" ze słupkiem.

Po przerwie żwawiej zaatakowali gospodarze. Kilku akcji ofensywnych nie potrafili zakończyć celnymi strzałami. Cracovia broniła się skutecznie do 62. minuty, kiedy piłkę zagraną niemal z końcowej linii wepchnął do własnej bramki Łukasz Nawotczyński, naciskany przez napastnika chorzowian Arkadiusza Piecha.

Krakowianie wyglądali jak mocno trafiony bokser. Nie radzili sobie z kolejnymi atakami rywali, popełniali sporo błędów w obronie. Otrząsnęli się w końcówce, próbowali uratować punkt. Skuteczniejsi byli chorzowianie. Znów dośrodkował Marek Zieńczuk, a do siatki trafił głową Paweł Abbott. (PAP)

gir/ co/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj