Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Lecha zostali zwyzywani na treningu

1 grudnia 2011, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Lecha zostali zwyzywani na treningu
Newspix
Coraz bardziej nerwowa atmosfera panuje w szeregach Lecha Poznań. Powodem bardzo słaba gra drużyny i brak zwycięstw. Ostatni raz w tym sezonie Lech wygrał 15 października z Koroną Kielce 1:0. Od tego czasu zespół z Bułgarskiej wpadł w bardzo poważne tarapaty.

W trakcie meczu z łódzkim Widzewem (0:1) w stronę trenera Jose Marii Bakero i piłkarzy posypał się stek wyzwisk. Mało tego, cześć kibiców białymi chusteczkami chciało wymusić na trenerze podanie się do dymisji. Kiedy nic takiego nie nastąpiło, grupa „nieproszonych gości” stawiła się na zamkniętym treningu i wulgarnymi okrzykami starała się wywrzeć presję na zespół. "Niestety, taka nerwowa atmosfera przenosi się także do szatni" - mówi jeden z piłkarzy.

We wtorek przyjechał do Poznania nawet Jacek Rutkowski. Wielu dużo sobie obiecywało w wizycie właściciela klubu. „Rutek” przecież jako jedyny w klubie ma prawo zwolnienia szkoleniowca, ale na razie na taką decyzję się nie zanosi. Jak się okazało, nie było nawet żadnej rozmowy ostrzegawczej z Bakero. Trener Jose Maria Bakero ma za zadanie przełamać kryzys i w sobotę wygrać z ŁKS.

"Mam problem w linii obrony. Kontuzjowany jest Hubert Wołąkiewicz i nie wiem, kto ewentualnie zagra w jego miejsce. Z kolei Manuel Arboleda także coś jeszcze narzeka na zdrowie i dlatego zrobił się problem" - mówi szkoleniowiec Lecha.

Zdaniem wielu problemem jest psychika zespołu. O dobrym wyniku może decydować pierwsze pół godziny gry. "Przede wszystkim mamy problem ze zdobywaniem goli. Nad tym się teraz koncentruję. Ale w sobotę raczej zagramy tylko jednym napastnikiem, czyli Artjomem Rudnewem. Jeśli on nie strzeli, to kto ma to zrobić" - kończy Bakero.

Póki co, do ewentualnych zmian w Lechu można spodziewać się dopiero po ostatnim meczu w tym roku przeciw Zagłębiu Lubin. Zresztą klub nawet napisał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

>>>Czytaj także: Legia chce Gruzina

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj