Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia tylko zremisowała z Widzewem

20 kwietnia 2012, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cracovia miała kilka dobrych szans na pokonanie Widzewa. Niestety zawodnicy "Pasów" grzeszyli nieskutecznością i nie potrafili pokonać bramkarza łódzkiego zespołu.

O bardzo słabiej pierwszej połowie obie drużyny powinny jak najszybciej zapomnieć. Najciekawsze wydarzenie w jej trakcie miało miejsce w 23. min. Na murawę wtargnął jeden z kibiców Cracovii. Mecz został przerwany na kilkadziesiąt sekund zanim służby porządkowe usunęły intruza. Po przerwie krakowianie śmielej zaatakowali i raz po raz było gorąco pod łódzką bramką. Jednak spotkanie skończyło się bezbramkowym remisem.

W 53. minucie Cracovia przeprowadziła groźną kontrę, ale biegnący z piłką Saidi Ntibazonkiza zamiast podać do któregoś z partnerów zdecydował się na strzał z 17 metrów - niecelny. Minutę później w zwycięstwie mógł pomóc "Pasom" Krzysztof Ostrowski. Tak wybijał piłkę z okolic własnego pola karnego, że ta poszybowała w kierunku bramkarza Macieja Mielcarza. Blisko był Koen van der Biezen, ale nie potrafił umieścić jej w siatce.

Widzew mógł mówić o dużym szczęściu także 71. minucie, gdy świetnie z daleka uderzył Marcin Budziński, ale jedynym zyskiem Cracovii w tej sytuacji był rzut rożny. (

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj