Dziennik Gazeta Prawana logo

Lechia walczy o utrzymanie. Gdańszczanie gotowi na Legię

2 maja 2012, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Lechia Gdańsk
Piłkarze Lechii dziękują kibicom. Na pierwszym planie Łukasz Surma/Newspix
Tylko jednego punktu w dwóch ostatnich meczach potrzebują piłkarze Lechii, aby utrzymać się w T-Mobile Ekstraklasie. "Jesteśmy blisko uniknięcia degradacji, ale jednocześnie daleko" - przyznał pomocnik gdańskiego zespołu Łukasz Surma.

- dodał Surma.

Co prawda w rundzie jesiennej Lechia przegrała na wyjeździe z Legią 0:3, ale w poprzednim sezonie wygrała z nią dwa razy - 3:0 w Warszawie oraz 2:1 przed własną publicznością. Teraz gdańszczanie mogą być zespołem, który pozbawi szansę na mistrzostwo Polski zarówno Legię jak i Ruch. A w obu tych klubach grał właśnie kapitan biało-zielonych, który powoli dobija do występu numer 400 w ekstraklasie. Mecz z Legią będzie jego 387. meczem w tej klasie rozgrywkowej.

- zapewnił lider gdańskiego zespołu.

Legioniści są co prawda liderem T-Mobile Ekstraklasy, niemniej w siedmiu ostatnich meczach odnieśli tylko jedno zwycięstwo. Kapitan biało-zielonych uważa jednak, że tą statystyką w ogóle nie należy zaprzątać sobie głowy.

- stwierdził gdańszczanin.

Łukasz Surma przekonuje, że czwartkowy rywal Lechii nie ma praktycznie słabych punktów. - wyliczył pomocnik Lechii.

Były zawodnik Wisły Kraków, Ruchu i Legii komplementuje także defensorów stołecznej drużyny. - ocenił.

W konfrontacji z Legią nie zagrają Jakub Kosecki i Piotr Grzelczak. Ten pierwszy ma klauzulę, która uniemożliwia mu występ przeciwko zespołowi, z którego został do Gdańska wypożyczony, natomiast Grzelczak jest kontuzjowany. Stare urazy wykluczyły także z gry Piotra Wiśniewskiego i Tomasza Dawidowskiego. Trener Paweł Janas dał także wolne bramkarzowi Wojciechowi Pawłowskiemu.

Działacze Lechii spodziewają się, że w czwartek na trybunach PGE Areny Gdańsk może zasiąść ponad 20 tysięcy kibiców. - powiedział rzecznik prasowy gdańskiego klubu Michał Lewandowski.

Po raz pierwszy kibice będą mieli okazję dojechać na PGE Arenę Gdańsk z Gdańska Głównego specjalnym pociągiem. Odcinek pięciu kilometrów pokonuje on w sześć minut, a jednorazowo może zabrać 1500 osób. Pierwszy skład odjedzie o 16.15, natomiast ósmy i ostatni o 17.51. Pierwszy powrotny pociąg wyruszy spod stadionu o 20.01, a ostatni o 21.10.

Bezpośrednio po meczu firma Trawnik-Producent przystąpi do wymiany murawy na PGE Arenie Gdańsk. Nowa nawierzchnia ma zostać wyłożona do 10 maja, a podczas UEFA Euro 2012 odbędą się na niej cztery mistrzowskie mecze oraz osiem oficjalnych treningów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj