Piętnaście lat temu Legia straciła szansę na tytuł, przegrywając u siebie z Widzewem 2:3. Tym razem na Łazienkowskiej gospodarze mają umocnić się na pozycji lidera i przybliżyć do mistrzostwa, ale... jesieni.

Reklama

Łodzianie po serii 12 porażek z rzędu z Legią, zremisowali na wiosnę 1:1, lecz w piątek znów nie będą faworytem - w tabeli zajmują dziewiąte miejsce, ze stratą 10 punktów do stołecznego zespołu, który ostatni raz pokonali w 2000 roku.

Plasująca się na drugiej pozycji Polonia Warszawa zmierzy się w sobotę z KGHM Zagłębiem Lubin. Gospodarze, mimo kłopotów organizacyjnych przed sezonem, spisują się nadspodziewanie dobrze, nie przegrali w lidze od półtora miesiąca. Cieniem na postawę "Czarnych Koszul" kładzie się fatalne wykonywanie... rzutów karnych. Zmarnowali już cztery z rzędu, a trener Piotr Stokowiec zapowiedział, że do kolejnego podejdzie Gruzin Władimir Dwaliszwili.

Polonia bije rekord nieskuteczności z 11 metrów, a swój jubileusz, z całkiem innego powodu, będzie miał 35-letni kapitan Lechii Łukasz Surma. W sobotnim meczu z ostatnim w tabeli PGE GKS Bełchatów ma szansę po raz 400. wystąpić w polskiej ekstraklasie.

Na liście wszech czasów były reprezentant Polski jest czwarty, za Markiem Chojnackim - 452, Dariuszem Gęsiorem - 427 i Januszem Jojko - 417.

Broniący tytułu Śląsk podejmuje Jagiellonię. Oba zespoły nie zachwycają i znajdują się w środku tabeli, ale ekipa z Białegostoku może się szczycić, że w tym sezonie na obcym stadionie jeszcze nie przegrał. Mistrz kraju z kolei przegrał dwa ostatnie spotkania przed swoimi kibicami.

W innym niedzielnym meczu zagrają kolejne zespoły spisujące się grubo poniżej oczekiwań - Ruch Chorzów z Wisłą Kraków. "Niebiescy", wicemistrz kraju, nie mogą się odnaleźć po odejściu z klubu trenera Waldemara Fornalika. Nieudanie próbował go zastąpić młodszy brat - Tomasz, którego zmienił Jacek Zieliński. Rozpoczął pracę udanie, ale ostatnio nie ułatwia mu jej plaga kontuzji, która dotknęła chorzowskich piłkarzy.

Ruch doznał już sześciu porażek, a w całym poprzednim sezonie przegrał siedem razy.

Natomiast "Biała Gwiazda" fatalne - jak na swoje aspiracje - miała już poprzednie rozgrywki (siódme miejsce). Obecnie jest 11., ale gdyby nie szczęśliwe zwycięstwo nad Śląskiem 1:0 byłaby dopiero 13. Wygraną z wrocławianami w ostatniej minucie zapewnił Wiśle Serb Ivica Iliev, który z powodu kontuzji w tej rundzie już raczej nie pojawi się na boisku.

Podbeskidzie Bielsko-Biała jako jedyne w tym sezonie nie wygrało ani raz u siebie. W poniedziałek rywalem "Górali", prowadzonych przez Marcina Sasala, będzie Lech Poznań. Przed dwoma laty ten szkoleniowiec ze swoim ówczesnym klubem Koroną Kielce bezbramkowo zremisował z Lechem. Taki rezultat obecnie nikogo nie zadowoli - Podbeskidzie jest 15. i traci coraz więcej punktów do bezpiecznej strefy, zaś "Kolejorz" zajmuje trzecie miejsce i w Bielsku-Białej zechce zrehabilitować się za prestiżową porażkę z Legią (1:3) przed tygodniem.

Program 13. kolejki:

piątek, 23 listopada: Korona Kielce - Piast Gliwice (godz. 18.00) Legia Warszawa - Widzew Łódź (20.45)

sobota, 24 listopada: PGE GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk (13.30) Polonia Warszawa - KGHM Zagłębie Lubin (15.45) Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin (18.00)

niedziela, 25 listopada: Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok (14.30) Ruch Chorzów - Wisła Kraków (17.00)

poniedziałek, 26 listopada: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań (18.30)

Reklama