W pierwszej połowie ostatniego meczu z Widzewem, po nieudanym strzale przewrotką, Traore groźnie upadł na głowę. Co prawda dokończył to spotkanie, ale przez kolejne dwa dni chodził w specjalnym, usztywniającym kołnierzu. Po konsultacji neurologicznej okazało się, że piłkarzowi wysunął się jeden z dysków kręgosłupa szyjnego.
- powiedział PAP trener Lechii Bogusław Kaczmarek.
Biało-zieloni musieli już w tym sezonie radzić sobie bez swego najlepszego strzelca.
dodał szkoleniowiec.
Do tej pory gdańszczanie udawali się na wyjazdowe spotkania z założeniem odrobienia tego, co stracili w meczu na PGE Arenie Gdańsk. Tymczasem w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością pokonali Widzew Łódź 2:0.
- zapewnił Kaczmarek.
Faworytem sobotniego meczu będą goście, którzy zajmują zdecydowanie wyższe miejsce w ligowej hierarchii. Dodatkowym atutem Lechii może być fakt, że ta drużyna znakomicie spisuje się na wyjazdach - w sześciu spotkaniach odniosła aż pięć zwycięstwa i zanotowała tylko jedną porażkę.
- ocenił popularny "Bobo".
Jak podkreślił, w składzie GKS jest wielu wartościowych piłkarzy.
- podsumował.
Sobotnie spotkanie może mieć szczególne znaczenie dla Łukasza Surmy. Kapitan Lechii ma bowiem szansę rozegrać mecz nr 400 w tej klasie rozgrywkowej. Zadebiutował 27 lipca 1996 roku, kiedy jego Wisła pokonała w Krakowie... Bełchatów 1:0.