Przed tygodniem mistrzowie Polski przegrali w Krakowie po bramce straconej w doliczonym czasie gry, a wcześniej Mateusz Cetnarski nie wykorzystał rzutu karnego. Szkoleniowiec przyznał, że ta porażka była dla niego
- mówił.
Oceniając najbliższego rywala Levy zaznaczył, że białostoczanie są zespołem, który znakomicie radzi sobie w wyprowadzaniu kontrataków i dobrze spisuje się ma wyjeździe. dodał.
W niedzielę na boisku zabraknie jedynie Tadeusza Sochy, który nadal dochodzi do siebie po ciężkiej kontuzji oka. Levy zapewnił jednak, że jest spora szansa na to, żeby wychowanek Śląska pojawił się jeszcze na boisku w tej rundzie.
Na piątkowej konferencji szkoleniowiec Śląska pojawił się z bródką i wąsami. Pytany o to, czy nie goli się na szczęście, Levy odpowiedział, że po pierwsze nie lubi się golić, a po drugie porażka z Wisłą sprawiła, że nie miał na to ochoty. - dodał.
Dotychczas Śląsk rozegrał z Jagiellonią 20 spotkań. Odniósł 7 zwycięstw, zanotował 7 remisów i doznał 6 porażek. Początek niedzielnego meczu, który odbędzie się na wrocławskim Stadionie Miejskim, zaplanowano na godz. 14.30.