Przed spotkaniem Jakub Wawrzyniak odebrał pamiątkową koszulkę z numerem 100. W ten sposób uhonorowany został jego setny występ ligowy w barwach Legii. Chwilę później minutą ciszy uczczono śmierć byłego reprezentanta Polski, który całą swoją piłkarską karierę spędził w stołecznym klubie Henryka Grzybowskiego.

Reklama

Prowadzący w tabeli legioniści zaprezentowali się zdecydowanie poniżej oczekiwań w starciu z niżej notowanym przeciwnikiem. Przez niemal całe spotkanie gospodarze mieli przewagę, ale nie potrafili przełożyć jej na bramki. Wyróżniającym się graczem był Jakub Kosecki, z którego szybkością nie radzili sobie goście. To właśnie 22-letni pomocnik zdobył jedynego gola po efektownej, indywidualnej akcji tuż po przerwie.

Wcześniej dorobek strzelecki powinien poprawić Danijel Ljuboja. Już w drugiej minucie najlepszy ligowy snajper groźnie uderzył z rzutu wolnego, a zastępujący w bramce Macieja Mielcarza Czarnogórzanin Milos Dragojevic z trudem wybił zmierzającą pod poprzeczkę piłkę. W 18. minucie Serb był jeszcze bliższy zdobycia bramki, kiedy posłał piłkę obok spóźnionego z interwencją bramkarza Widzewa, lecz minimalnie spudłował.

W 14. minucie bramkarza Widzewa, który wypuścił piłkę z rąk, wyręczył Jakub Bartkowski, który piłkę kopniętą przez Michała Żyrę wybił na rzut rożny.

Po niepewnych pierwszych minutach w wykonaniu Widzewa i niewykorzystanych okazjach Legii goście otrząsnęli się i coraz odważniej atakowali. Próbowali wykorzystać m.in. proste błędy gospodarzy w środku pola, ale nie potrafili poważniej zagrozić bramce Dusana Kuciaka.

Przed przerwą prowadzenie liderowi ekstraklasy powinien zapewnić Żyro, ale okazał się słabszy w pojedynku z czarnogórskim bramkarzem. Na drugą połowę wychowanek Akademii Piłkarskiej Legii już nie wyszedł.

Trzy minuty po zmianie stron fantastyczną akcję popisał się natomiast inny młody gracz. Jakub Kosecki minął trzech rywali, wpadł w pole karne i posłał piłkę między nogami bramkarza Widzewa. To piąte ligowe trafienie 22-letniego pomocnika w tym sezonie.

Po stracie gola goście jakby stracili wiarę w uzyskanie przy Łazienkowskiej korzystnego wyniku. Jednak brak zdecydowania i słaba gra Legii spowodowała, że podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego kilkukrotnie przedostali się w okolice pola karnego Legii. Nie potrafili jednak poważniej zagrozić bramce Dusana Kuciaka i mecz zakończył się skromnym zwycięstwem warszawian, którzy z dorobkiem 30 punktów umocnili się na czele tabeli.

Legia Warszawa - Widzew Łódź 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Jakub Kosecki (48).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Michał Żyro, Jakub Wawrzyniak, Jakub Rzeźniczak. Widzew Łódź: Marcin Kaczmarek, Radosław Bartoszewicz.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 12 356.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Jakub Rzeźniczak, Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow, Jakub Wawrzyniak - Jakub Kosecki (88. Michał Kucharczyk), Dominik Furman, Janusz Gol (46. Daniel Łukasik), Miroslav Radovic, Michał Żyro (46. Jorge Salinas) - Danijel Ljuboja.

Widzew Łódź: Milos Dragojevic - Łukasz Broź, Thomas Phibel, Hachem Abbes, Jakub Bartkowski - Alex Bruno (54. Mariusz Rybicki), Radosław Bartoszewicz, Sebastian Dudek (66. Mariusz Stępiński), Princewill Okachi, Marcin Kaczmarek - Mehdi Ben Dhifallah (72. Krystian Nowak).