Spotkanie mistrza (Lech) z wicemistrzem kraju (Legia) odbędzie się w sobotę, 19 marca, o godz. 20.30 w stolicy Wielkopolski.

Reklama

Mamy spory problem z Hamalainenem i możliwe, że w ogóle nie pojedzie do Poznania. To nie jest kwestia starej kontuzji łydki, podczas wczorajszego treningu doznał urazu. Zobaczymy, jak to będzie dzisiaj wyglądało - stwierdził Czerczesow na piątkowej konferencji prasowej.

W środę fiński ofensywny zawodnik, którego nie było w składzie legionistów od kilku tygodni, rozegrał końcowe 20 minut w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz (4:0).

Już wcześniej pojawiały się informacje, że w Poznaniu będzie gorąco "powitany", ze względu na odejście do warszawskiej drużyny.

Najlepszym psychologiem dla Hamalainena jestem ja - dodał szkoleniowiec stołecznego klubu; Fin spędził w Lechu ostatnie trzy lata.

Mecz w Poznaniu w ramach 28. kolejki będzie hitem wiosennej części ekstraklasy. W tabeli Legia wyprzedza o punkt Piasta Gliwice i o 12 Cracovię. Lech plasuje się na piątej pozycji ze stratą 15 pkt. Trenerem "Kolejorza" jest Jan Urban, wcześniej pracujący przy Łazienkowskiej.

Chcemy się zrewanżować Lechowi za ostatnie porażki. Poza tym mecze z tym rywalem zawsze są specyficzne, mają swój klimat i nikt nie patrzy przed nimi na miejsca w tabeli, bowiem nie mają żadnego znaczenia - powiedział kapitan "Wojskowych" Jakub Rzeźniczak.

Piłkarz Legii zwrócił uwagę m.in. na strzały z dystansu Darko Jevtica i Macieja Gajosa. My też znamy swoją wartość, w lidze strzeliliśmy najwięcej i straciliśmy najmniej bramek. Wierzymy, że w Poznaniu potwierdzimy dotychczasową skuteczność. Często mamy sytuacje bramkowe po szybkim odbiorze - dodał.

Reklama