Bramki: 1:0 Michaił Aleksandrow (45-głową), 1:1 Fedor Cernych (57).
Żółta kartka - Legia Warszawa: Ondrej Duda. Jagiellonia Białystok: Maciej Górski, Rafał Grzyb.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 13 654.
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Bartosz Bereszyński, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek - Michaił Aleksandrow, Guilherme (46. Tomasz Jodłowiec), Michał Kopczyński (60. Nemanja Nikolic), Thibault Moulin, Michał Kucharczyk - Aleksandar Prijovic (73. Ondrej Duda).
Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Łukasz Burliga (83. Przemysław Mystkowski), Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Jonatan Straus - Przemysław Frankowski, Jacek Góralski, Rafał Grzyb, Konstantin Vassiljev, Karol Mackiewicz (58. Maciej Górski) - Fedor Cernych (80. Karol Świderski).



Reklama

W drużynie gości zadebiutowali natomiast chorwacki stoper Ivan Runje oraz słowacki bramkarz Marian Kelemen, który zastąpił Bartosza Drągowskiego.

W drużynie mistrzów Polski wyróżniał się sprowadzony w przerwie letniej środkowy pomocnik Thibault Moulin. 26-letni Francuz popisywał się skutecznym rozegraniem akcji, choć często brakowało jeszcze zrozumienia z kolegami z zespołu.

Po jego podaniu legioniści mogli objąć prowadzenie w 13. minucie, ale Aleksandar Prijovic minimalnie spudłował. Kilka minut później Francuz sam dwukrotnie próbował pokonać Kelemena – najpierw z około pięciu metrów, a chwilę później z dystansu.

Gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 1:0. Jeszcze w 40. minucie piłka po strzale głową Prijovica trafiła w słupek, ale tuż przed przerwą Michaił Aleksandrow wykorzystał dośrodkowanie Moulina i sprytnym strzałem głową pokonał Kelemena.

Reklama

Po przerwie wydawało się, że kolejne gole dla gospodarzy są kwestią czasu. Jednak w 57. minucie w niegroźnej sytuacji Jakub Rzeźniczak popełnił poważny błąd, potknął się i Fedor Cernych znalazł się sam przed Arkadiuszem Malarzem, którego pokonał technicznym strzałem. Chwilę później goście mogli prowadzić, ale tym razem świetną interwencją popisał się Malarz.

Gospodarze byli wyraźnie zaskoczeni takim obrotem wydarzeń na boisku. Goście natomiast poczuli swoją szansę i przypuszczali kolejne ataki. W 66. minucie Cernych ponownie mógł trafić do bramki Legii. Po jego strzale Malarz rzucił się w inną stronę niż skierowana była piłka, ale instynktownie odbił ją nogą.

W związku z niekorzystnym wynikiem trener Hasi wprowadził na boisko Nikolica. Król strzelców poprzedniego sezonu wprowadził więcej ożywienia w atakach Legii. Albański szkoleniowiec sięgnął również po Dudę. Jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie. Poza tym gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Michaiła Aleksandrowa, który został ukarany za brutalny faul.