Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Pierwsza porażka Jagiellonii. Ekipa z Podlasia przegrała w Płocku z Wisłą

15 sierpnia 2016, 20:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Wisły Płock Kante i Rafał Grzyb z Jagiellonii Białystok
Zawodnik Wisły Płock Kante i Rafał Grzyb z Jagiellonii Białystok/PAP
W ostatnim meczu 5. kolejki Lotto Ekstraklasy spotkały się dwie drużyny strzelające sporo bramek. Lider miał przed meczem na swoim koncie 11 goli, Wisła – 7. Obydwa zespoły grają ofensywnie, nic dziwnego, że na trybunach w oczekiwaniu emocji zasiadło ponad 7 tys. kibiców.

Płocczanie w czterech kolejkach tylko raz pierwsi stracili gola, w wygranym pojedynku z Lechią Gdańsk. W trzech pozostałych pierwsi strzelali bramkę, dwukrotnie przegrali (2:3 z Legią i 1:2 z Piastem), raz mecz zakończył się remisem 2:2 z Ruchem.

W pierwszej połowie goście dominowali na murawie, łatwiej organizowali akcje, częściej strzelali na bramkę Seweryna Kiełpina. Wisła próbowała stworzyć groźne sytuacje, ale piłkarze nie doprowadzali do zagrożenia w polu karnym Jagiellonii. Najgroźniejszą sytuację stworzyli goście w 17. minucie, gdy rzut wolny z 35 m wykonywał Konstantin Vassiljev. Bramkarz płockiej ekipy był całkowicie zasłonięty, z trudem odbił strzał pomocnika białostockiej ekipy.

W 41. min gospodarze całkowicie uciszyli sektor gości. Dominik Furman wykonywał kolejny rzut rożny. Piłka poszybowała do Jose Kantego, jego strzał odbił udem obrońca Jagiellonii, futbolówka dotarła do Dimityra Ilijewa, który wepchnął ją do siatki.

Po przerwie zrobił się mecz walki, zawodnicy walczyli o każdą piłkę głównie w środku pola, mniej było strzałów na bramkę. W 61. min Sergieja Kriwca zmienił Maksymilian Rogalski i Wisła zaczęła dominować na boisku. Dwie minuty później doskonałą szansę stworzył Kante, który próbował dograć na głowę Giorgi Merebaszwilego, ale lot piłki przeciął Dawid Szymonowicz. W 64. min w znakomitej sytuacji znalazł się Kante, ale tuż przed bramką nie zdołał opanować piłki i wykorzystać 100-procentowej szansy. Jagiellonia głównie się broniła.

W końcówce spotkania częściej atakowali goście, ale nie zdołali pokonać Seweryna Kiełpina.

Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:0 (1:0).
Bramki: 1:0 Dimityr Ilijew (41).
Żółta kartka - Wisła Płock: Dominik Furman. Jagiellonia Białystok: Taras Romanczuk, Marek Wasiluk.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 7 138
Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Bozic, Patryk Stępiński - Dominik Kun, Dominik Furman, Siergiej Kriwiec (61. Maksymilian Rogalski), Dimityr Ilijew, Giorgi Merebaszwili (73. Arkadiusz Reca) - Jose Kante (92. Damian Byrtek).
Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Łukasz Burliga, Dawid Szymonowicz, Marek Wasiluk, Piotr Tomasik - Przemysław Frankowski, Rafał Grzyb, Taras Romanczuk (74. Maciej Górski), Konstantin Vassiljev (26. Karol Świderski), Karol Mackiewicz (53. Dmytro Chomczenowski) - Fiodor Cernych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj