Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Jagiellonia nie wykorzystała wpadki Legii. Przespała pierwszą połowę i przegrała z Zagłębiem

2 kwietnia 2018, 18:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik KGHM Zagłębia Lubin Jarosław Kubicki (L) i Martin Pospil (P) z Jagiellonii Białystok
Zawodnik KGHM Zagłębia Lubin Jarosław Kubicki (L) i Martin Pospil (P) z Jagiellonii Białystok/PAP
Jagiellonia przespała pierwszą połowę, w której straciła gola i mimo zdecydowanej przewagi po przerwie z Lubina wyjechała z niczym. Zagłębie natomiast wygrywając z liderem ekstraklasy zrobiło duży krok w kierunku pierwszej ósemki.

Początek spotkania wskazywał, że kibice mogą być w Lubinie świadkami ciekawego widowiska, bo obie ekipy były wyraźnie nastawione ofensywnie. Pod bramkami jednak niewiele się działo, a gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie.

Z czasem zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy, którzy grali agresywniej, a przede wszystkim szybciej rozgrywali swoje akcje. Bardzo aktywny był na prawym skrzydle Alan Czerwiński biegający od własnej bramki do pola karnego rywali. Goście natomiast grali świątecznie – statycznie, wolno i mieli ogromne problemy z przedostaniem się pod bramkę Zagłębia.

Lubinianie przeważali i udokumentowali to golem, w czym duży udział miało pasywne zachowanie obrońców lidera ekstraklasy. Najpierw defensywa Jagiellonii pozwoliła Jakubowi Maresowi odwrócić się przed polem karnym i oddać mierzony strzał w górny róg bramki. Mariusz Pawełek zdołał sparować uderzenie na poprzeczkę. Kiedy zawodnicy gości patrzyli, co się będzie działo dalej, do piłki dopadł Filip Starzyński i trafił do siatki.

Stracony gol wcale nie podziałał na gości otrzeźwiająco. Nadal bardziej aktywne było Zagłębie i kilka chwil po strzeleniu bramki przed szansą podwyższenia prowadzenia mógł stanąć Jakub Tosik, lecz Pawełek w ostatniej chwili wygarnął mu piłkę spod nóg.

Lubinianie z czasem zwolnili i cofnęli się na własną połowę. Częściej przy piłce zaczęła być Jagiellonia, ale nie potrafiła przedrzeć się przez świetnie ustawiającą się obronę gospodarzy. Dopiero tuż przed przerwą po dwójkowej akcji reprezentantów Polski Przemysława Frankowskiego i Tarasa Romanczuka ten drugi ładnie uderzył głową, ale Dominik Hładun popisał się równie ładną paradą.

Druga połowa to był pojedynek Jagiellonii z bramkarzem i obroną Zagłębia. Goście uzyskali zdecydowaną przewagę, zepchnęli gospodarzy do głębokiej obrony i stworzyli sobie kilka wyśmienitych okazji do zdobycia gola, ale na drodze stawał golkiper rywali.

Pierwszy okazję na doprowadzenie do remisu miał Frankowski, ale zwlekał ze strzałem i Czerwiński wybił mu piłkę spod nóg. Kilka chwil później Jakub Wójcicki był sam przed polem karnym i fatalnie przestrzelił.

Kolejne dwie szanse miał Romanczuk. Za pierwszym razem Hładun zdołał zatrzymać piłkę tuż przed linią bramkową, a za drugim lubinian uratował słupek. Kilka chwil później po koronkowej akcji w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy znalazł się Karol Świderski. Napastnik gości minął Hładuna, ale piłkę z linii bramkowej zdołał wybić w ostatniej chwili Lubomir Guldan.

Długimi momentami Zagłębie broniło się we własnym polu karnym niemal całym zespołem. Jedynymi zawodnikami wysuniętymi do przodu pozostawali Starzyński i Mares, a po zejściu tego pierwszego już tylko sam Czech próbował coś zdziałać, ale był z góry na straconej pozycji.

A goście dalej napierali. Groźnie z pola karnego strzelał m.in. Guilherme, ale przestrzelił. Najlepszą okazję miał Roman Bezjak, kiedy po błędzie Bartosza Kopacza znalazł się sam na sam z Hładunem. Bramkarz Zagłębia wyczekał do końca słoweńskiego napastnika i zdołał odbić piłkę.

Później jeszcze kilka razy mocno zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, którzy jednak za każdym razem wybijali piłkę i utrzymali prowadzenie do końca.

KGHM Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Filip Starzyński (25)
Żółta kartka – Jagiellonia Białystok: Łukasz Burliga
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 4 126
KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Bartosz Kopacz, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan – Alan Czerwiński, Jakub Tosik, Jarosław Kubicki (84. Arkadiusz Woźniak), Filip Jagiełło (64. Łukasz Janoszka), Filip Starzyński (77. Bartosz Slisz), Sasa Balic - Jakub Mares
Jagiellonia Białystok: Mariusz Pawełek - Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrovic, Guilherme Sitya - Przemysław Frankowski, Taras Romanczuk, Piotr Wlazło (86. Bodvar Bodvarsson), Martin Pospisil (90+1. Gutieri Tomelin), Jakub Wójcicki (62. Karol Świderski) - Roman Bezjak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj