Od samego początku oba zespoły zdecydowanie postawiły na atak. Już w 4. minucie bramkarza Wisły mógł zaskoczyć Nabil Aankour, ale Mateusz Lis obronił uderzenie Marokańczyka. Kolejne akcje należały do gości - 120 sekund po kontrze Jesus Imaz trafił w słupek, a następnie Tibor Halilovic posłał piłkę nad poprzeczką.

W rewanżu groźnie uderzył były zawodnik Wisły Maciej Jankowski, ale Lis był na posterunku. W 15. minucie gdynianie dopięli swego, jednak w tej sytuacji nie popisał się golkiper „Białej Gwiazdy”, który przepuścił uderzenie Aankoura w krótki róg z 20 metrów. Lis zrehabilitował się jednak za chwilę, bo po rzucie rożnym i główce Jankowskiego mogło być 2:0 dla Arki.

W 20. minucie krakowianie doprowadzili do remisu. Po centrze z prawej strony Mateja Palcica efektowną główką popisał się Zdenek Ondrasek.

Na ripostę gospodarzy nie trzeba było długo czekać. W 28. minucie po zagraniu z lewej strony Adama Marciniaka piłka odbiła się od Macieja Sadloka i z bliska do siatki skierował ją Luka Zarandia.

Później w roli głównej wystąpił Jankowski. Najpierw napastnik Arki uderzył minimalnie obok słupka, a w 33. minucie po główce Ondraska wyręczył Pavelsa Steinborsa i także głową wybił piłkę niemalże z linii bramkowej.

Pod koniec pierwszej połowy składnie grający gdynianie osiągnęli wyraźną przewagę, ale nie zdołali powiększyć prowadzenia. Do przerwy podopieczni trenera Zbigniewa Smółki mieli 67 procent posiadania piłki, oddali też 12 strzałów, z czego siedem celnych (wiślacy 8-1). A w całym meczu 29-12.

Początek drugiej połowy także stał pod znakiem ofensywnej gry z obu stron. W 60. minucie arkowcy w niefrasobliwy sposób stracili jednak piłkę pod własną bramką, ale stojący na szóstym metrze Rafał Boguski tylko w sobie wiadomy sposób nie zdołał umieścić jej głową w siatce. Z kolei pięć minut później brakiem zdecydowania wykazał się Martin Kostal.

Goście osiągnęli w tym momencie dość wyraźną przewagę, tymczasem w 75. minucie żółto-niebiescy zdobyli trzecią bramkę. Po zagraniu Aankoura Jankowski znalazł się przed Lisem – co prawda pierwsze uderzenie golkiper rywali obronił, ale napastnik Arki przeskoczył Marcina Wasilewskiego i głową skierował odbitą piłkę do pustej bramki.

Krakowianie ambitnie dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu i w 81. minucie Imaz trafił z 15 metrów w poprzeczkę. W 89. minucie wynik ustalił Zarandia dobijając strzał Marcusa Viniciusa.

Arka Gdynia - Wisła Kraków 4:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Nabil Aankour (15), 1:1 Zdenek Ondrasek (20-głową), 2:1 Luka Zarandia (28), 3:1 Maciej Jankowski (75-głową), 4:1 Luka Zarandia (89)
Żółta kartka - Arka Gdynia: Adam Deja. Wisła Kraków: Marcin Wasilewski
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 5 776
Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Luka Maric, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Adam Deja, Michał Nalepa (74. Adam Danch), Michał Janota (87. Marcus Vinicius) - Luka Zarandia (90+2. Rafał Siemaszko), Maciej Jankowski, Nabil Aankour
Wisła Kraków: Mateusz Lis - Matej Palcic, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Rafał Boguski, Tibor Halilovic, Dawid Kort (67. Marko Kolar), Martin Kostal (80. Jakub Bartosz) - Jesus Imaz, Zdenek Ondrasek