Przypomnijmy, warunkiem przejęcia Wisły przez Ly Vanna i Matsa Hartlinga było przelanie 12 mln zł na konto klubu do północy 28 grudnia. Przelew jednak nie dotarł na czas. Dlaczego? Wisła wszystko tłumaczy nagłą chorobą Ly Vanna.
Komunikat Wisły Kraków SA pic.twitter.com/6NVOG4fMte
— Wisła Kraków SA (@WislaKrakowSA) 30 grudnia 2018
Oświadczenie klubu wywołało śmiech wśród internautów, którzy w sieci śmieją się z tłumaczeń klubu. Praktycznie z nikt z nich nie wierzy, że Vanna i Hertling okażą się wybawcami. Wątpią w to też dziennikarze sportowi, którzy uważają, że Wisła została wystawiona na pośmiewisko, a klub zamiast próbować ratować twarz ostatnim oświadczeniem kompromituje się jeszcze bardziej.
To jest lepszy numer niż fejkowy szejk, który nabral selekcjonera Anglii Erikssona na zlecenie The Sun. Sven się wtedy wyrzygal na piłkarzy. Żałuję, że sam nie zatrudnilem aktora z Pekinu.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) 30 grudnia 2018
Tego to by jednak nikt nie wymyślił. Czy ktoś jeszcze panuje, co tam się dzieje? Co za tragifarsa... https://t.co/y0IfeOoKzz
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) 30 grudnia 2018