Paweł Paczul z serwisu weszło.com opublikował na Twitterze maile, jakie Hartling wysłał do jednego z krakowskich przedsiębiorców. Krótko mówiąc, Szwed proponuje Wojciechowi Kwietniowi, który jest właścicielem sieci aptek i zagorzałym kibicem Wisły, by razem wykupili 100 procent akcji krakowskiego klubu i podzielili się nimi po połowie.
Ale to Kwiecień miałby teraz w całości sfinansować transakcję, a Hartling za swoje 50 procent udziałów miałby mu zwrócić pieniądze w przyszłości, gdy obligacje "Białej Gwiazdy" trafią na giełdę w Wiedniu. Według Hartlinga na ich sprzedaży na ich sprzedaży można by zarobić 20-25 mln euro. I to z tych pieniędzy Szwed chciałby spłacić pożyczkę.
Mejl Matsa Hartlinga do Wojciecha Kwietnia. W skrócie: Hartling namawia Kwietnia do spółki 50/50, Kwiecień ma wyłożyć kasę (!), a Hartling go potem spłaci.
— Paweł Paczul (@PawelPaczul) 6 stycznia 2019
MASAKRA pic.twitter.com/YepNqHJEzG
Przypomnijmy, Mats Hartling i Vanna Ly do 28 grudnia mieli przelać na konto pogrążonej w długach Wisły 12,5 mln zł i w ten sposób stać się oficjalnie nowymi właścicielami krakowskiego klubu. Ostatecznie pod Wawel nie dotarł żaden przelew, a Ly "ulotnił" się i słuch o nim zaginął.