61-letni były selekcjoner reprezentacji Polski pracę w Lechu rozpoczął 25 listopada ubiegłego roku. Poprowadził drużynę w 11 meczach notując pięć zwycięstw, pięć porażek oraz jeden remis - w sobotę w Kielcach z Koroną (0:0). Bilans na wiosnę szkoleniowca był jednak bardzo słaby - dwa zwycięstwa w siedmiu meczach, co sprawiło, że poznaniacy mogą mieć kłopot z utrzymaniem się w grupie mistrzowskiej.
- powiedział prezes Lecha Karol Klimczak cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Nawałka jeszcze w czwartek na konferencji prasowej przed spotkaniem w Kielcach zapewniał, że cały czas jest gotów pracować w Poznaniu i słabe wyniki wcale go nie zniechęciły.
- zapewniał.
Wraz z Nawałką Lech opuszczają również wszyscy jego najbliżsi współpracownicy. Na pożegnanie trener i sztab szkoleniowy dostaną pokaźną odprawę. Według informacji sport.pl sam Nawałka zgarnie 250 tysięcy zł. W sumie Lech jemu i jego ludziom wypłaci około 600 tys. zł.
Zarząd "Kolejorza" po raz drugi w tym sezonie misję uzdrowienia zespołu powierzył Dariuszowi Żurawiowi. Były piłkarz m.in. Zagłębia Lubin i Hannoveru 96 został tymczasowym trenerem pierwszej drużyny po zwolnieniu Ivana Djurdjevica na początku listopada ubiegłego roku. Prowadził lechitów w dwóch meczach - zremisowanym w Białymstoku z Jagiellonią (2:2) oraz zwycięskim z Wisłą Płock (2:1). Klub poinformował, że Żuraw będzie szkoleniowcem co najmniej do końca obecnego sezonu.
Żuraw w sezonie 2014/15 był jednym z asystentów Macieja Skorży, który doprowadził "Kolejorza" do mistrzostwa kraju. Od nowego sezonu prowadzi rezerwy Lecha, które walczą o awans do drugiej ligi (obecnie zajmują trzecie miejsce w tabeli III ligi). Najbliższym współpracownikiem Żurawia będzie Karol Bartkowiak.
Pierwszy trening z nowym sztabem szkoleniowym zaplanowano na poniedziałek, a już w środę, pod wodzą Żurawia, lechici zagrają kolejny ligowy mecz - u siebie z Pogonią Szczecin (początek, godz. 18).