Spotkanie zaczęło się znakomicie dla gospodarzy, którzy wyszli na boisko w bardziej niż zwykle ofensywnym ustawieniu, z nominalnym jednym defensywnym pomocnikiem w pierwszym składzie. Po siedmiu minutach Jagiellonia prowadziła bowiem 2:0, strzelając bramki po dwóch rzutach rożnych. Najpierw z pola karnego trafił Jesus Imaz lokując piłkę pod poprzeczką bramki szczecinian, potem Ivan Runje, zupełnie niepilnowany przez obrońców Pogoni, zdobył gola strzałem głową.

W tej fazie meczu Jagiellonia grała składnie, widoczny był w jej akcjach Litwin Arvydas Novikovas. Ale od straty drugiej bramki goście coraz odważniej atakowali, zaś białostoczanie coraz głębiej cofali się w grze obronnej. I w 21. min Pogoń zdobyła bramkę kontaktową, gdy po składnej akcji prawą stroną piłka trafiła w polu karnym do Sebastiana Kowalczyka, który pokonał słowackiego bramkarza Jagiellonii Mariana Kelemena.

Pogoń nadal utrzymywała się przy piłce, bo Jagiellonia zupełnie oddała inicjatywę, ograniczając się do obrony i gry z kontry. W 28. min błysnął w zespole gospodarzy Martin Kostal, który dobrze uderzył zza pola karnego, ale 21-letni bramkarz portowców Jakub Bursztyn zdołał to uderzenie zbić na słupek. W odpowiedzi po strzale głową Soufiana Benyaminy piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła za bramkę Jagiellonii. W 34. min Kelemen obronił strzał Ricardo Nunesa.

Po przerwie i zmianie w składzie Jagiellonia zaczęła lepiej radzić sobie z atakami Pogoni, a do tego sama grała ofensywniej. Strzelali Imaz i Martin Pospisil; ten ostatni minimalnie chybił z dystansu. W 66. min znowu swoje umiejętności strzeleckie pokazał Imaz. Pogoń źle wyprowadzała akcję, piłkę przejął Novikovas, zagrał w polu karnym do Hiszpana, a ten, choć na raty, płaskim mierzonym strzałem zdobył swego drugiego gola w tym meczu.

Przy dwubramkowej przewadze Jagiellonia znowu nieco się cofnęła i znowu w takiej sytuacji straciła bramkę. W 78. min z rzutu wolnego z ok. 30 metrów sprytnie przy słupku uderzył Zvonimir Kozulj i pokonał Kelemena, który mógł jednak więcej zrobić przy tym strzale. Był to dwusetny mecz w polskiej ekstraklasie doświadczonego słowackiego bramkarza.

Wynik ustalił Pospisil. Tym razem niezbyt dobrze zachował się w bramce gości Jakub Bursztyn. Czeski pomocnik Jagiellonii uderzył lewą nogą zza pola karnego, nieco zasłonięty bramkarz Pogoni piłki nie sięgnął i białostoczanie wygrali 4:2.

Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 4:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Jesus Imaz (3), 2:0 Ivan Runje (7-głową), 2:1 Sebastian Kowalczyk (21), 3:1 Jesus Imaz (66), 3:2 Zvonimir Kozulj (78-wolny), 4:2 Martin Pospisil (88)
Żółta kartka: Pogoń - Zvonimir Kozulj
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)
Widzów: 6 348
Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Jakub Wójcicki, Ivan Runje, Zoran Arsenic, Bodvar Bodvarsson - Martin Pospisil, Taras Romanczuk - Martin Kostal (46. Martin Adamec), Arvydas Novikovas (82. Andrej Kadlec), Guilherme Sitya - Jesus Imaz (74. Maciej Twarowski)
Pogoń Szczecin: Jakub Bursztyn - David Stec (69. Santeri Hostikka), Jakub Bartkowski, Mariusz Malec, Ricardo Nunes (62. Hubert Matynia) - Tomas Podstawski, Kamil Drygas - Sebastian Kowalczyk (69. Adrian Benedyczak), Zvonimir Kozulj, Radosław Majewski - Soufian Benyamina