Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia liczy się w walce o Ligę Europejską. Lech może już o niej zapomnieć

11 maja 2019, 22:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Cracovii Michal Siplak (P) i Tymoteusz Klupś (L) z Lecha Poznań podczas meczu grupy mistrzowskiej Ekstraklasy
Piłkarz Cracovii Michal Siplak (P) i Tymoteusz Klupś (L) z Lecha Poznań podczas meczu grupy mistrzowskiej Ekstraklasy/PAP
W sobotnim meczu 35. kolejki ekstraklasy piłkarze Cracovii pokonali 1:0 Lecha Poznań. Dzięki tej wygranej "Pasy" zwiększyły swoje szanse na wywalczenie czwartego miejsca, które da im prawo gry w kwalifikacjach Ligi Europejskiej. Poznaniacy natomiast ograniczyli je sobie do minimum.

Gospodarze przystąpili do gry bardzo zmotywowani. Od pierwszej minuty rzucili się agresywnie do ataku i zepchnęli rywala do obrony. Efekt przyszedł szybko. Mateusz Wdowiak rozegrał akację na prawym skrzydle z Sergiu Hanką. Rumun precyzyjnie dośrodkował, a wbiegający w pole karne Michal Siplak strzałem z woleja nie dał szans Jasminowi Buricowi. Piłka jeszcze odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. To był pierwszy gol słowackiego obrońcy w tym sezonie.

Ten efektowny gol +nakręcił+ Cracovię do dalszych ataków, ale po kilkunastu minutach to goście zaczęli częściej utrzymywać się przy piłce. Ich ataki nie przynosiły jednak żadnego efektu, bo defensywa "Pasów" nie popełniała praktycznie żadnych błędów. Goście w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału.

Na początku drugiej połowy znowu aktywniejsi byli gospodarze. Dwa razy w pole karne Lecha wpadł na pełnej szybkości Wdowiak. Za pierwszym razem źle dograł piłkę do partnerów, a za drugim jego strzał wybił na rzut rożny Buric.

Potem świetnej okazji nie wykorzystał wprowadzony za Filipa Piszczka Airam Cebrera. Hiszpan nie sięgnął piłki podanej mu przez Hankę, a stał tuż przed bramką.

Lech groźniejszą akcją odpowiedział dopiero w 72. minucie. Piłka po strzale Kamila Jóźwiaka przeleciała jednak nad poprzeczką. Chwilę później mogło być 2:0 dla Cracovii. Cabrera +główkował+ z kilku metrów, a piłkę z bramki wybił Dimitris Goutas.

Gospodarze już do końca spotkania kontrolowali sytuację na boisku. Niemrawo grający Lech zakończył mecz bez celnego strzału.

Cracovia Kraków - Lech Poznań 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Michal Siplak (6)
Żółta kartka - Cracovia: Filip Piszczek, Sergiu Hanca
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 10 631
Cracovia Kraków: Michal Peskovic - Cornel Rapa, Michał Helik, Niko Datkovic, Michal Siplak - Janusz Gol, Damian Dąbrowski (86. Diego Ferraresso), Sergiu Hanca, Milan Dimun, Mateusz Wdowiak (85. Javier Hernandez) - Filip Piszczek (46. Airam Cabrera)
Lech Poznań: Jasmin Buric - Robert Gumny, Dimitris Goutas, Nikola Vujadinovic, Wołodymyr Kostewycz - Tymoteusz Klupś (60. Maciej Makuszewski), Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Kamil Jóźwiak (78. Piotr Tomasik) - Darko Jevtic (69. Christian Gytkjaer), Filip Marchwińsk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj