Dziennik Gazeta Prawana logo

Piast ograł Legię przy Łazienkowskiej i włączył się do walki o mistrzostwo Polski

4 maja 2019, 22:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Legii Warszawa William Remy (L) i Piotr Parzyszek (P) z Piasta Gliwice
Piłkarz Legii Warszawa William Remy (L) i Piotr Parzyszek (P) z Piasta Gliwice/PAP
Najciekawiej zapowiadające się spotkanie 34. kolejki nie rozczarowało. W Warszawie Piast Gliwice pokonał Legię 1:0 i walka o mistrzostwo Polski stała się jeszcze bardziej wyrównana. To było pierwsze w historii ligowe zwycięstwo Piasta na Łazienkowskiej.

Jedyną bramkę kibice oglądali w 13. minucie, jej strzelcem był Gerard Badia. W pole karne precyzyjnie dośrodkował Martin Konczkowski, a pozostawiony bez opieki hiszpański pomocnik potężnym strzałem pokonał Radosława Cierzniaka.

Legia z minuty na minuty atakowała coraz groźniej, ale w kluczowych momentach stołecznym piłkarzom brakowało precyzji lub szczęścia. W pierwszej połowie najbliżej wyrównania był Michał Kucharczyk, który w 39. minucie trafił w słupek.

W przerwie trener Legii Aleksandar Vukovic zdecydował się na zmianę; Kucharczyka zastąpił Iuri Medeiros. Portugalczyk szybko zaczął stwarzać zagrożenie. W 58. minucie wbiegł od boku w pole karne, posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale nikt nie wpakował jej do siatki.

Chwilę później w odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Anglik Tom Hateley, ale Cierzniak zdołał czubkami palców sparować piłkę na poprzeczkę. Nastawiony na kontratak Piast blisko podwyższenia ponownie był w 68. minucie. Tym razem w słupek trafił Ekwadorczyk Joel Valencia.

Legia atakowała coraz większą liczbą zawodników, ale nie przyniosło to pożądanego efektu. W poczynania gospodarzy wdzierał się chaos, a z nieco rozpaczliwymi wrzutkami w pole karne obrońcy Piasta radzili sobie bez większego trudu lub na posterunku był słowacki bramkarz Frantisek Plach. Świetną interwencją popisał się w 87. minucie, po uderzeniu z dystansu Francuza Williama Remy’ego.

Wynik do końca nie uległ już zmianie. Piast wiosną imponuje formą. Z 13 spotkań wygrał 11, a jedno zremisował. To było jego piąte zwycięstwo z rzędu.

W tabeli Legia zachowała prowadzenie, ale na trzy kolejki przed końcem sezonu nad Piastem ma tylko punkt przewagi. W niedzielę z „Wojskowymi” zrównać się może mająca trzy punkty straty Lechia Gdańsk, która na wyjeździe zagra z Cracovią.

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Gerard Badia (13)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Luis Rocha, Marko Vesovic, Andre Martins. Piast Gliwice: Tom Hateley
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 26 490
Legia Warszawa: Radosław Cierzniak - Marko Vesovic, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha - Michał Kucharczyk (46. Iuri Medeiros), Domagoj Antolic (84. Miroslav Radovic), Andre Martins, Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański - Carlitos (73. Sandro Kulenovic)
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski, Patryk Dziczek, Tom Hateley, Gerard Badia (80. Patryk Sokołowski) - Joel Valencia, Piotr Parzyszek (68. Paweł Tomczyk)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj