Dziennik Gazeta Prawana logo

Fornalik: Superpuchar jest ważny, ale priorytetem Liga Mistrzów

12 lipca 2019, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Waldemar Fornalik
Waldemar Fornalik/PAP/EPA
Piłkarze Piasta Gliwice w sobotę podejmą zdobywcę pucharu Lechię Gdańsk w meczu o Superpuchar Polski. "To dla nas ważny mecz, ale priorytetem jest rewanż z BATE Borysów w Lidze Mistrzów" - przyznał trener mistrza kraju Waldemar Fornalik.

Jego zespół w środę zremisował na wyjeździe z mistrzem Białorusi 1:1 w spotkaniu 1. rundy kwalifikacji LM. Rewanż - w środę w Gliwicach.

Szkoleniowiec podkreślił, że w tym intensywnym początku sezonu plusem dla niego jest możliwość przeprowadzenia w sobotnim spotkaniu pięciu zmian i brak dogrywki.

"Mecz w Borysowie był twardy, ale na szczęście wszyscy są zdrowi. Patryk Sokołowski ma rozcięty łuk brwiowy, jednak to go nie wyklucza z gry. Lechia jest bardzo mocnym zespołem, zdobywcą Puchar Polski, trzecią drużyną minionego sezonu ekstraklasy, w którym długo prowadziła. Dlatego to może być dla nas jeszcze trudniejszy mecz niż z ten w Borysowie" – ocenił Fornalik.

Bilety na sobotnie spotkanie (początek o 20.30) sprzedają się dobrze, w piątek w kasach zostało ich ok. dwóch tysięcy. Tyle samo zamówili sympatycy gości.

"Nie ukrywam, że w naszym składzie będą roszady w porównaniu ze środą. Musimy pamiętać o zawodnikach, którzy – w kontekście gry co trzy dni – czekają na swoją szansę" – zaznaczył Fornalik i poinformował, iż zarówno przed spotkaniem o Superpuchar, jak i rewanżem z BATE, zaordynuje swoim graczom dodatkową sesję treningu rzutów karnych.

Zdaniem słoweńskiego stopera Urosa Koruna drużyna zapomniała już o spotkaniu z ekipą białoruską i skupia się wyłącznie na Superpucharze.

"Gramy u siebie i chcemy zdobyć to trofeum. Mamy taką możliwość i trzeba ją wykorzystać. Myślę, że Lechia – choć jest zupełnie innym zespołem niż BATE – prezentuje podobny poziom. I będzie nam podobnie trudno jak było w środę" – powiedział PAP Korun.

Jego zdaniem rozegranie przez gliwiczan meczu o stawkę jest dla nich małym bonusem.

"Takie pierwsze spotkanie w sezonie jest zawsze pewną niewiadomą, a my mamy to już za sobą. Wiemy, że przed nami mecz, w którym o zdobyciu trofeum może przesądzić jedna strata piłki. O karnych nie myślę, chciałbym rozstrzygnąć losy rywalizacji w ciągu 90 minut. Wiedzieliśmy, że początek sezonu będzie intensywny, dlatego jeszcze ciężej pracowaliśmy latem" – dodał.

Angielski pomocnik Tom Hateley nie ukrywał zadowolenia przed spotkaniem o Superpuchar.

"Czuję podekscytowanie. Czeka nas kolejny wielki mecz, wracamy do gry po wspaniałym sezonie. Jesteśmy skoncentrowani i oczywiście zależy nam na wywalczeniu Superpucharu. Każdy piłkarz chce zdobyć tyle trofeów, ile tylko to jest możliwe. I my zamierzamy wykorzystać szansę" – powiedział PAP Hateley.

Podkreślił, że zdobycie tytułu mistrza Polski dodało drużynie pewności siebie.

"Pokazaliśmy to w dobrym meczu w Borysowie i – mam nadzieję – tak samo będzie w sobotę" – podsumował Anglik.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj