Wisła ma na swoim koncie dziesięć kolejnych porażek, a w swoim dorobku zaledwie jedenaście punktów. Sytuacja Pogoni późną jesienią 2017 roku była jeszcze gorsza, gdyż zespół ten po osiemnastu kolejkach miał jeden punkt mniej. Mimo to finiszował na jedenastym miejscu w tabeli z bezpieczną przewagą nad strefą spadkową.

Reklama

"Trener Kosta Runjaic przejął wtedy zespół w jeszcze gorszej sytuacji, jednak dobrym +mentalem+, pracą i udanymi transferami zimą potrafili na koniec wywalczyć 45 punktów. To jest inspiracją dla mnie i przekazałem to zawodnikom. Jeśli będziemy razem i zrobimy to co od nas zależy, to z tego bagna można wyjść" – stwierdził Skowronek, który zwraca uwagę na to, że Wisła odbudowała się psychicznie po bolesnej porażce w Zabrzu z Górnikiem (2:4), gdzie dwukrotnie obejmowała prowadzenie.

"Nie było z tym łatwo. To jest normalna, ludzka rekcja, po takiej serii niekorzystnych wyników. Piłkarze potrzebowali wsparcia. Ja czuję się liderem tej drużyny i dałem takie wsparcie. Cieszę się, że po chwili dostałem od drużyny to samo. Tak to powinno działać. Nie było indywidualnych rozmów, bo razem bierzemy to +na klatę+ i razem z tego wyjdziemy" – zadeklarował Skowronek.

Pogoń w minionej kolejce pokonała na swoim stadionie mistrza Polski – Piasta Gliwice (1:0) i awansowała na pierwsze miejsce w tabeli. Jest więc zdecydowanym faworytem piątkowego starcia.

"To bardzo mocny zespół, nabiegany. W statystykach chyba drugi po Legii Warszawa, jeśli chodzi o sprinty. Bardzo dobrze pracują w pressingu, są agresywni. Mają pomysł na ten pressing, ale my mamy też pomysł, jak go omijać. Przede wszystkim Pogoń jest silna piłkarsko. Są tam zawodnicy potrafiący robić przewagę w środku pola i my musimy się temu przeciwstawić, a także wykorzystać otwierające strefy" - ocenił Skowronek.

Reklama

Sytuacja kadrowa Wisły w porównaniu z ostatnim meczem nie uległa zmianie. Skowronek wciąż nie będzie miał do dyspozycji: Davida Niepsuja, Vukana Savicevica i Kamila Wojtkowskiego. Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" zapewnił jednak, że cała ta trójka mocno trenuje indywidualnie i będzie brana pod uwagę przy ustalaniu składu na ostatni w tym roku mecz z ŁKS-em w Łodzi.

Skowronek oczywiście nie skorzysta także z Krzysztofa Drzazgi, który w środę przeszedł zabieg rekonstrukcji uszkodzonych więzadeł w kolanie. Napastnika Wisły czeka teraz długa rehabilitacja.

Piątkowy mecz rozpocznie się o godzinie 20.30. W poprzednim spotkaniu tych drużyn w Szczecinie Pogoń wygrała 1:0.