24-letni obrońca grał wcześniej tylko w ojczyźnie, do śląskiego klubu został ściągnięty latem. Bardzo dobrze się czuję w Gliwicach, dzięki klubowi i kolegom adaptacja przebiega szybciej - dodał.

Reklama

Hiszpan ma za sobą debiut w gliwickim zespole. Muszę być gotowy na grę, czekać na swoją szanse, a kiedy nadarzy się okazja, trzeba ją wykorzystać maksymalnie. Staram się to robić, ale konkurencja o miejsce w składzie jest bardzo duża - powiedział.

Podkreślił, że zgodnie z oczekiwaniami polska liga okazała się bardziej „fizyczna”, niż hiszpańska, jest też bardzo wyrównana.

Obrońca swoją piłkarską przygodę zaczynał w młodzieżowych zespołach Deportivo La Coruna. Ostatnio występował w Realu Murcia (trzeci poziom rozgrywkowy).

Z Cracovią w lepszych nastrojach

Gliwiczanie w poniedziałek podejmą Cracovię na zakończenie 9. kolejki ekstraklasy. Mają za sobą dwie ligowe porażki po 0:1 - z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk, ale awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski po wyjazdowej wygranej z czwartoligową Włocłavią Włocławek 2:0.

Reklama

Cracovia z kolei odpadła z pucharowej rywalizacji po rzutach karnych z 1-ligowym ŁKS Łódź.

To nie będzie miało znaczenia. Cracovia jest zespołem zahartowanym w różnych sytuacjach, potrafiła się podnieść, kiedy wydawało się, że ma problemy. Krakowianie wracają do ligi i będą chcieli zagrać swoją piłkę i na to musimy być przygotowani - ocenił szkoleniowiec Piasta Waldemar Fornalik.

Problem z kontuzjami

Nadal kontuzjowani pozostają podstawowi obrońcy Jakub Czerwiński i Jakub Holubek oraz pomocnik Tiago Alves.

Przytrafiły się nam porażki w różnych okolicznościach. Wpływ na to miały nasze absencje. Doprowadziliśmy do jakiegoś układu taktycznego, a w pewnym momencie coś nam się "rozszczelniło" w naszej grze defensywnej. W niektórych aspektach pozwoliliśmy na zbyt dużo przeciwnikom - zaznaczył trener.

Zaznaczył, że nie ma nic przeciwko grze w poniedziałek.

Jeśli sobie dobrze przypominam, to pierwsze dwa mecze w sezonie mistrzowskim przyniosły nam poniedziałkowe wygrane. Już choćby z tego z nie mam nic przeciwko temu terminowi. Ale idealnie jest oczywiście grać piątek, wygrać i potem patrzeć na innych - podsumował Fornalik.