W poprzednim spotkaniu "Pasy" pokonały 2:0 Wartę Poznań. Obydwa gole padły po strzałach młodzieżowców – Michała Rakoczego i Jakuba Myszora. Co więcej – były to pierwsze bramki zdobyte dla Cracovii przez polskich piłkarzy od 28 lutego.
Trener Probierz jeszcze niedawno był krytykowany, że opiera zespół głównie na zagranicznych graczach, ale ostatnio młodzi zawodnicy odgrywają coraz większą rolę.
– stwierdził Probierz dodając, że dla nie niego nie ma znaczenia kto zdobywa bramki.
– wyjaśnił.
Jego zdaniem w Cracovii jest sporo zdolnych zawodników, którzy w każdej chwili może wejść do pierwszego zespołu, gdyż wielu z nich wyróżnia się w rezerwach i zespole juniorów.
– zapewnił.
Cracovia z dorobkiem 15 punktów zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli i w przypadku kolejnej wygrane może zbliżyć się do czołówki. Zagłębie ma punkt mniej, ale przegrało dwa ostatnie spotkania i nie prezentowało w nich dobrej formy.
Probierz chwali jednak rywala i docenia pracę Dariusz Żurawia, którego warsztat bardzo ceni i nazwał go "ofiarą sukcesów w pucharach" nawiązując do jego odejścia z Lecha Poznań.
– ocenił.
Szkoleniowiec "Pasów" ucieszył się także z faktu, że z Wartą po raz pierwszy w tym sezonie jego zespół nie stracił bramki.
– podkreślił.
Sytuacja kadrowa Cracovii niewiele zmieniła się w porównaniu z ostatnim meczem. Za kartki pauzować będzie Florian Loshaj. W kadrze zastąpi go Radosław Kanach, który dobrze spisuje się w zespole rezerw. Ponadto zabraknie kontuzjowanych: Karola Knapa, Thiago, Marcosa Alvareza, Filipa Balaja i Michala Siplaka. Najgorzej sytuacja wygląda z Thiago, który przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadeł kolana oraz Siplakiem. Siplaka czeka kilka tygodni przerwy.
Niedzielny mecz Zagłębia z Cracovią rozpocznie się w Lubinie o godz. 15.00.