Krakowski zespół w poprzedniej kolejce pokonał na wyjeździe Górnika Zabrze 1:0 i przerwał serię trzech kolejnych porażek. Spotkanie w Zabrzu podbudowało psychicznie wiślaków, a trener Gula liczy, że drużyna pójdzie za ciosem.
stwierdził Słowak, który przeciwko Śląskowi nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Jakuba Błaszczykowskiego, Stefana Savicia, Patryka Plewki i Mateusza Młyńskiego. Ten ostatni urazu (stłuczenia mięśnia) doznał w poprzednim spotkaniu i nie zdołał odzyskać pełnej sprawności.
Eksperyment z Frydrychem wypalił
Po pauzie za kartki wracają natomiast prawy obrońca Konrad Gruszkowski i środkowy pomocnik Aschraf El Mahdioui. Występ tego drugiego stoi jednak pod znakiem zapytania, gdyż zmagał się on z urazem barku i miał przerwę w treningach.
W Zabrzu zastąpił go środkowy obrońca Michal Frydrych i spisał się poprawnie na nowej dla siebie pozycji. Gula nie wykluczył, że ponownie ustawi Czecha w drugiej linii, zwłaszcza że ma kłopot bogactwa wśród stoperów, gdyż do gry - po długiej rehabilitacji - powrócił Alan Uryga.
zauważył Gula, który bardzo liczy na doświadczenie Urygi.
podkreślił.
Problem z napastnikami
Z Górnikiem Wisła nie straciła bramki, za to problemy z ich zdobywaniem mają napastnicy - Felicio Brown Forbes i Jan Kliment, którzy zaliczyli po dwa trafienia i od kilku spotkań nie potrafią wpisać się na listę strzelców.
Gula ujawnił, że jedną z recept na lepszą skuteczność może być powrót do ustawienia 1-4-3-3 i bardziej ofensywny styl gry niż ostatnio w Zabrzu, gdzie "Biała Gwiazda" była skoncentrowana przede wszystkim na tym, aby nie stracić bramki.
wyjaśnił.
Gula ceni doświadczenie Śląska
Śląsk do dziesiątej kolejki był jedyną niepokonaną drużyną w ekstraklasie. W ostatnich dwóch meczach ekipa Jacka Magiery przegrała jednak 0:4 z Lechem w Poznaniu i 1:2 u siebie z Rakowem Częstochowa. Gula z uznaniem wyraża się o najbliższym rywalu.
przyznał.
Sobotni mecz w Krakowie rozpocznie się o godz. 20.00.