Gula trenerem "Białej Gwiazdy" został 7 czerwca ubiegłego roku. Kontrakt popisano na dwa lata. Miał to być długofalowy projekt, wiążący się z przebudową zespołu. Z planów tych nic nie wyszło, choć latem sprowadzono dziesięciu nowych piłkarzy, a w tym oknie transferowym sześciu.
Drużyna po kierunkiem Słowaka zawodziła, prezentowała też fatalny styl. Czarą goryczy, która przesądziła o dymisji, była sobotnia porażka 0:1 ze Stalą Mielec. Wiślacy nie oddali w tym meczu ani jednego celnego strzału.
Gula prowadził Wisłę w 21 meczach. Pod jego kierunkiem drużyna odniosła 6 zwycięstw, 3 razy zremisowała i 12-krotnie przegrywała. Jedynym pozytywnym aspektem jego pracy przy Reymonta był awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, w którym krakowianie zmierzą się z Olimpią Grudziądz.
- napisał na Twitterze Tomasz Jażdżyński, współwłaściciel i przewodniczący rady nadzorczej Wisły.
Krakowski klub zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów i jest poważnie zagrożony spadkiem. W następnej kolejce zmierzy się u siebie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie w ekstraklasie – Górnikiem Łęczną.
Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi Wisłę w tym meczu. Wśród kandydatów wymienia się nazwiska byłego selekcjonera Jerzego Brzęczka i byłego piłkarza oraz trenera Wisły Kraków i Płock - Radosława Sobolewskiego.
- napisano w oficjalnym komunikacie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.