Dziennik Gazeta Prawana logo

Pech Michała Nalepy. Korona zdobyła trzy punkty po samobóju [WIDEO]

6 sierpnia 2022, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Nalepa i Kyrylo Petrov
<p>Michał Nalepa i Kyrylo Petrov</p>/Newspix
W pierwszym sobotnim meczu 4. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia przegrała z Koroną Kielce 0:1 (0:1). Goście wywalczyli trzy punkty po samobójczym trefieniu w 22. minucie środkowego obrońcy Michała Nalepy. Był to inauguracyjny w tym sezonie i wyjątkowy nieudany ligowy występ gdańszczan na własnym stadionie.

Pierwsi przed szansą zdobycia bramki stanęli zawodnicy Korony. W 14. minucie z ostrego kąta uderzył Dalibor Takac, ale golkiper miejscowych Michał Buchalik nie dał się zaskoczyć.

Osiem minut później przyjezdni objęli prowadzenie. Po rzucie wolnym Buchalik zdołał obronić strzał z bliska Adama Frączczaka, jednak piłka niefortunnie odbiła się od Nalepy i wpadła do siatki.

W pierwszej połowie zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali kielczanie. Gdańszczanie grali wolno oraz schematycznie i ani razu nie zagrozili bramce rywali.

Trener biało-zielonych Tomasz Kaczmarek również nie był zadowolony z postawy swojego zespołu, bo w przerwie dokonał trzech zmian – na boisko weszli Marco Terrazzino oraz duet młodzieżowców, Kacper Sezonienko i Jakub Kałuziński.

Te roszady nie przyniosły jednak spodziewanych rezultatów – gospodarze nadal mieli problemy z wypracowaniem sobie bramkowych sytuacji.

Zdecydowanie lepiej radzili sobie kielczanie. W 55. minucie bliski wykorzystania błędu defensywy Lechii był Takac, natomiast w 67. minucie z rzutu wolnego tuż zza linii pola karnego groźnie uderzył Jacek Kiełb, ale Buchalik popisał się skuteczną interwencją.

W 72. minucie po kolejnym gapiostwie obrony biało-zielonych przed szansą stanął Frączczak. Skrzydłowy Korony uderzył jednak lekko i obok słupka.

Gdańszczan starał się rozruszać kolejny rezerwowy Bassekou Diabate, który w 78. minucie przeprowadził dynamiczną akcję, ale w jej finale został zablokowany. W całym spotkaniu lechiści oddali jeden celny strzał na bramkę przeciwnika – w trzeciej minucie doliczonego czasu Konrad Forenc obronił główkę Nalepy.

W końcówce, czyli zdecydowanie za późno, gospodarze rzucili się do bardziej zdecydowanych ataków, jednak nie zdołali odrobić strat. Kielecki beniaminek odniósł drugie zwycięstwo z rzędu – w poprzedniej kolejce pokonał u siebie 3:1 Śląsk Wrocław.

Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Michał Nalepa (22-samobójcza)
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Michał Nalepa, Mario Maloca. Korona Kielce: Dalibor Takac, Kyryło Petrow, Grzegorz Szymusik, Jacek Podgórski
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok)
Widzów: 8 370
Lechia Gdańsk: Michał Buchalik - David Stec (64. Filip Koperski), Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak (46. Marco Terrazzino) - Christian Clemens (46. Kacper Sezonienko), Kristers Tobers (46. Jakub Kałuziński), Maciej Gajos, Conrado - Łukasz Zwoliński, Flavio Paixao (69. Bassekou Diabate)
Korona Kielce: Konrad Forenc - Adrian Danek, Miłosz Trojak, Kyryło Petrow (46. Oskar Sewerzyński), Roberto Corral (35. Grzegorz Szymusik) - Jakub Łukowski (58. Jacek Kiełb), Mario Zebic, Marcin Szpakowski, Dalibor Takac (58. Jacek Podgórski), Adam Frączczak (84. Luka Zarandia) - Bartosz Śpiączka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj