Na całkowitą kwotę przychodów podaną w 16. edycji raportu "Piłkarska liga finansowa" składają się wpływy z dnia meczowego (w tym ze sprzedaży biletów), z transmisji (tu wliczono najwyższą w historii zestawienia sumę 245 mln zł rozdysponowanych między kluby przez Ekstraklasę S.A.) oraz komercyjne (umowy sponsorskie, sprzedaż koszulek itp.).
Podana kwota nie uwzględnia natomiast przychodów ze sprzedaży piłkarzy. Po ich wliczeniu suma jest o prawie 150 mln zł wyższa, przy czym ponad 40 mln zł wyniósł transfer samego Kacpra Kozłowskiego z Pogoni Szczecin do Brighton & Hove Albion.
– powiedział prezes Ekstraklasy S.A. Marcin Animucki.
Na czele rankingu po raz 11. z rzędu znalazła się Legia Warszawa, tym razem z kwotą 155,18 mln zł. To o ok. 35 mln zł więcej niż w poprzedniej edycji, a na ten wzrost wpłynęły w dużej mierze występy w fazie grupowej Ligi Europy.
Tylko raz w historii analizy sporządzanej przez firmę Deloitte jeden klub wykazał większe przychody - była to również Legia w sezonie 2016/17, kiedy występowała w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Na drugim miejscu znalazł się Lech Poznań, który wywalczył mistrzostwo kraju. Przychody "Kolejorza" wyniosły 79,08 mln zł.
- przypomniał prezes zarządu Lecha Karol Klimczak.
Na trzecim miejscu jest wicemistrz kraju Raków Częstochowa - 47,91 mln zł. Klub ten znalazł się na podium rankingu po raz pierwszy.
W zestawieniu nie ujęto przychodów Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, ponieważ klub nie przekazał oficjalnych danych autorom raportu. Wpływy spadkowicza zostały oszacowane przez Deloitte.